​Francuska policja prowadzi śledztwo w sprawie grupowego gwałtu na 19-letniej kobiecie. Przestępstwo zostało nakręcone komórką i udostępnione za pomocą aplikacji Snapchat.

Kobieta została zaatakowana przez czterech mężczyzn na parkingu przed klubem nocnym w Tuluzie w nocy z soboty na niedzielę. Film z brutalnego przestępstwa udostępniono za pomocą aplikacji Snapchat, a później pojawił się on także na Twitterze.

Śledczy dotarli już do 19-latki, która potwierdziła, że to ona była ofiarą ataku. Sama ponoć nie pamięta dobrze momentu ataku, który trwał kilka godzin. Jakbym była pod wpływem jakiś środków - miała powiedzieć funkcjonariuszom. Podejrzewa się, że mogła dostać tzw. pigułkę gwałtu.

Według francuskich mediów, na filmie widać kobietę atakowaną przez czterech mężczyzn. Napastnicy doskonale zdają sobie sprawę, co robią. Hej, przestań filmować, to gwałt - słychać na nagraniu. Po chwili jeden krzyczy: Chłopaki, wszyscy się odwracamy. Słychać wybuchy śmiechu i płacz 19-latki.

Kobieta jest częściowo rozebrana, mężczyźni ciągną ją za włosy i namawiają do seksu oralnego.

Policja poszukuje teraz nie tylko czterech napastników w wieku od 25 do 30 lat, ale także kilku świadków, którzy nie tylko nie pomagają ofierze, ale najwyraźniej także filmują gwałt.

Gwałcicielom grozi 20 lat więzienia. Z kolei osoby, które filmowały przestępstwo i nie pomagały kobiecie mogą dostać 5 lat pozbawienia wolności i 75 tysięcy euro grzywny. 

(az)