Libańskie służby zatrzymały w Bejrucie dwóch pracowników lotniska - informuje agencja Reutera. Mają być oni powiązani z ugrupowaniami terrorystycznymi.

Zdj. ilustracyjne /Lystseva Marina /PAP/EPA

Przed miesiącem minister transportu Ghazi Zeaiter ogłosił, że lotnisko w Bejrucie będzie potrzebowało przynajmniej 24 miliony dolarów dofinansowania, by pokryć koszty związane ze zwiększeniem bezpieczeństwa.

Liban jest państwem, w którym panuje wysoki poziom zagrożenia terrorystycznego. Od rozpoczęcia wojny domowej w sąsiedniej Syrii Liban padł ofiarą kilku samobójczych ataków terrorystycznych. Do przeprowadzenia zamachów przyznawało się m.in. Państwo Islamskie i powiązany z Al-Kaidą Front al-Nusra. Libański rząd ma też spore problemy z syryjskimi rebeliantami, którzy działają także na terenie Libanu.

Ataki sunnickich dżihadystów prowokuje też szyicki Hezbollah. Organizacja aktywnie działa w Syrii, wspierając syryjski rząd w walkach z partyzantami i Państwem Islamskim.

(az)