​Mieszkaniec białoruskich Lachowicz jest podejrzany o próbę zarażenia swojej byłej żony wirusem HIV. W tym celu wynajął specjalnego "zamachowca".

Zdj. ilustracyjne /Foitlova Klara /PAP/EPA

Nieznany mężczyzna napadł na 38-letnią kobietę przed drzwiami jej domu. Ukłuł ją w nogę strzykawką z krwią i uciekł. Kobieta pobiegła do domu i zadzwoniła na policje.

Białoruskie służby szybko schwytały napastnika. Powiedział, że były mąż kobiety zapłacił mu 50 dolarów za wstrzyknięcie jej krwi zainfekowanej wirusem HIV. Mężczyzna nie znalazł jednak nikogo zarażonego, więc wziął strzykawkę i pobrał własną, niezainfekowaną krew.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Wobec byłego męża wszczęto sprawę o próbę zarażenia kobiety wirusem HIV. Grozi mu od 5 do 13 lat więzienia. Z kolei "zamachowiec" będzie sądzony za chuligaństwo. 

(az)