​Osama Zariouh, który próbował przeprowadzić atak terrorystyczny na Dworcu Centralnym w Brukseli, mógł sympatyzować z dżihadystycznym Państwem Islamskim - podała belgijska prokuratura federalna.

Służby wchodzą do miejsca, w którym mieszkał zamachowiec /STEPHANIE LECOCQ /PAP/EPA

Jak poinformowano, wskazują na to pewne poszlaki. Dodano jednak, że "dla dobra śledztwa nie zostaną podane żadne szczegóły".

Informację podano po przeszukaniu domu podejrzanego.

Podczas rewizji znaleziono również substancje chemiczne oraz materiały służące do produkcji materiałów wybuchowych. Bomby wykorzystane w ataku zamachowiec prawdopodobnie wykonał w tym miejscu - wynika z komunikatu prokuratury.

Wcześniej władze brukselskiej Molenbeek-Saint-Jean, w której do 2013 roku mieszkał Zariouh, poinformowały, że nie był on znany policji z powodu islamskiej radykalizacji, ale w związku z narkotykami.

Wcześniej prokuratura podała, że sprawca ataku bombowego na Dworcu Centralnym w Brukseli został "zneutralizowany" i nie żyje. Według mediów na dworcu doszło do próby zamachu terrorystycznego, a mężczyzna krzyczał "Allah Akbar", po czym żołnierze oddali strzały w jego stronę. Materiały wybuchowe znajdowały się w bagażach sprawcy.

(az)