Gwałtowne nawałnice przeszły rano nad Dolną i Górną Austrią oraz nad Węgrami. W niektórych miejscowościach na drogi wyjechały pługi śnieżne. W usuwaniu szkód w samej Austrii bierze udział 5500 strażaków i ochotników obrony cywilnej.

Nawałnice w Górnej i Dolnej Austrii spowodowały podtopienie kilkuset piwnic, zalanie wielu dróg drugiej i trzeciej kategorii i przerwy w dostawach prądu. Najbardziej ucierpiały okolice St. Polten, Krems, Horn, Hollabrunn, Amstetten i Zwettl w Dolnej Austrii oraz Riedl i Urfaher w Górnej Austrii. W niektórych rejonach kraju spadło w ciągu kilkunastu godzin 60 litrów wody na metr kwadratowy.

W miejscowości St. Georgen na drogi wyjechały pługi śnieżne, ponieważ trasy pokryły się 20-centymetrową warstwą gradu i śniegu.

W usuwaniu szkód bierze udział 5500 strażaków i ochotników obrony cywilnej. Wypompowują wodę z zalanych piwnic i usuwają połamane drzewa z zatarasowanych odcinków dróg, budują prowizoryczne mosty.

Na wielu rzekach przekroczone zostały poziomy ostrzegawcze, również na austriackim odcinku Dunaju w okolicach Mauthausen.

750 interwencji odnotowano także po przejściu gwałtownych nawałnic na Węgrzech. Grad zniszczył uprawy rolne. Kilkanaście miejscowości nie ma prądu. Straty materialne szacuje się na 250 milionów forintów (około 850 tysięcy euro). Prognozy nie są dobre. Na przeważającym obszarze Austrii i Węgier nadal pada deszcz. Synoptycy obu krajów ostrzegają przed lokalnymi podtopieniami i powodziami.