Zabytkowy samolot z czasów II wojny światowej spadł do rzeki Hudson w Nowym Jorku, w rejonie Manhattanu. Pilot prawdopodobnie zginął.

Zabytkowy samolot z czasów II wojny światowej spadł do rzeki Hudson w Nowym Jorku /JUSTIN LANE /PAP/EPA

Jak poinformowała Federalna Administracja Lotnictwa (FAA)  samolot myśliwski P-47 Thunderbolt spadł do rzeki na wysokości 79 Ulicy na Manhattanie, na południe od mostu Jerzego Waszyngtona (George Washington Bridge) ok. godz. 19.30 czasu miejscowego.

Na pokładzie maszyny był jedynie pilot, który prawdopodobnie poniósł śmierć, chociaż policja nie potwierdziła tego oficjalnie. Wcześniej informowano, że pilota zdołano uratować.

Był to jeden z trzech zabytkowych samolotów, które wystartowały z lotniska w Farmingdale, w stanie Nowy Jork. Brały one udział w pokazach lotniczych w rejonie pobliskiej Jones Beach zorganizowanych przez American Airpower Museum. Rzecznik muzeum Gary Lewi poinformował, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była awaria silnika. Maszyna spoczywa na dnie rzeki.

Samolot P-47 Thunderbolt był maszyną myśliwsko-bombową uzbrojoną w osiem karabinów maszynowych (po cztery na każdym skrzydle). Mógł też przenosić bomby i rakiety. Był to największy w historii lotnictwa tego typu samolot napędzany jednym silnikiem tłokowym. W pełni uzbrojony ważył prawie 8 ton. 


(j.)