Małżeństwo wybrało się wspólnie na lot awionetką. Kiedy byli w powietrzu, pilotujący maszynę mężczyzna zasłabł. Za stery musiała złapać jego małżonka, która do tej pory nie miała żadnego doświadczenia w lataniu samolotem.

Szczątki awionetki rozbitej przy lotnisku w Sewilli /JOSE MANUEL VIDAL /PAP/EPA

Gdy mężczyzna zemdlał, kobieta natychmiast zadzwoniła do swojego kolegi pilota. Ten poinformował o sytuacji wieżę kontrolną lądowiska w hiszpańskiej Sewilli. Tamtejsi ludzie zaczęli instruować kobietę, jak ma lądować. Zapewniali też, że awionetka jest lekka, więc jest duża szansa, że bezpiecznie wyląduje. Mimo dobrych chęci, mały samolot rozbił się tuż przy lotnisku.

Kobieta trafiła do szpitala z licznymi oparzeniami i stłuczeniami. Rany są poważne, ale nie zagrażają jej życiu. Mąż kobiety niestety nie żyje. Służby próbują wyjaśnić, kiedy ta śmierć nastąpiła.

Wiele wskazuje, że mężczyzna zmarł jeszcze w trakcie lotu - powiedział rzecznik lotniska w Sewilli.

źródło: The Guardian (az)