Reklama

  • Wszystkie ofiary masakry na wyspie Jersey są pochodzenia polskiego

    Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 (15:40)

    Sześć ofiar wczorajszego zabójstwa na brytyjskiej wyspie Jersey jest pochodzenia polskiego. Prawdopodobnie byli to członkowie dwóch rodzin - informuje "Guardian". Polska ambasada nie potwierdziła, czy rodziny były ze sobą powiązane.

    Zdjęcie

       
    /PAP/EPA

    Posłuchaj relacji korespondenta RMF FM Bogdana Frymorgena

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Mamy nieoficjalne informacje i z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy powiedzieć, że wszystkie ofiary są pochodzenia polskiego - powiedział nieoficjalnie dyżurny ambasady RP w Londynie.

    W jednej z rodzin zabita została matka, jej ojciec, sześcioletnia dziewczynka i 18-miesięczny chłopiec - informuje "Guardian", powołując się na telewizję Sky News. Podejrzany o zabójstwo 30-letni Polak jest spokrewniony z tymi ofiarami - podaje brytyjski dziennik.

    Reklama

    W brutalnym ataku w St. Helier, stolicy wyspy Jersey na Kanale La Manche, zginęła także kobieta oraz dziewczynka, które miały polskie i brytyjskie obywatelstwo - napisał "Guardian". Jedna z kobiet zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych ran.

    Do zabójstwa doszło wczoraj. Policja dostała zgłoszenie około godziny 15 czasu lokalnego (godz. 16 czasu polskiego). Jeden z sąsiadów usłyszał po południu krzyk i zawiadomił policję. Według Adlera, prawdopodobnym motywem zbrodni były kłopoty rodzinne.

    Ofiary zostały wielokrotnie ugodzone nożem. Pięć osób zmarło na miejscu, szósta w szpitalu na Jersey. Także podejrzany o zabójstwo mężczyzna z obrażeniami trafił do szpitala i przeszedł operację. Według "Guardiana" jego stan jest stabilny. Zabójca próbował popełnić samobójstwo.

    Na wyspie Jersey żyje od 3 do 5 tysięcy Polaków. Z policyjnych statystyk wynika, że w 2010 roku na Jersey popełniono 4554 przestępstwa, ale głównie drobne - kradzieże i oszustwa.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Reklama

Wasze komentarze (5)

  • 15.08.2011 (23:05)
    ~Asiula
    Niestety, Polak Polaka w łyżce wody utopi, za głupotę.
  • 15.08.2011 (22:22)
    ~osa
    nie ważne w jakim kraju nie ważne jakiego pochodzenia wyznania czy co tam tragedja z udziałem dzieci i rodzin...
    normalnym jest chronić własną rodzinę nie mordowaćććććć
  • 15.08.2011 (22:09)
    ~osierocona
    Ja jestem tego samego zdania co Ty.Moja jedyna corka tez wyjechala na wyspy "za chlebem"bo nasz wspanialy rzad nie potrafil madrej ,wyksztalconej dziewczynie zapewnic startu w zycie a rzad brytyjski tak.Jednak mimo ,ze moja corka jest teraz szczesliwa w obcym kraju to ja jej matkaa czuje sie osierocona przez nasz rzad.I to jest moja tragedia.Bo moje dziecko i wnuczek sa daleko i pewnie nigdy nie wroca do kraju o ktory walczyli nasi przodkowie.Wstydzcie sie Wy na wysokich stolkach!!!!!Mysle,ze wszyscy rodzice ,ktorych dzieci sa daleko powinni sie zebrac i zlozyc pozew zbiorowy o krzywdy moralne jakich doznali.
  • 15.08.2011 (19:58)
    ~ja
    Tysiące różnych tragedii Polaków , nie tylko takich jak ta , a rząd cieszy się że młodzi wyjechali z tego niepojętnego kraju za chlebem, którego nie jednokrotnie nie znależli. Mieli wracać na "zieloną wyspę" , przynajmniej tak im obiecywana ale to tylko kłamstwa wyborcze. Emigracja współczesna za chlebem to tragedia narodowa z której rządzący nic sobie nie robią, liczą euro czy funty, które własną krwią wydarli bogatym emigranci. Panowie rządzący to wy jesteście winni tych tragedii rodzinnych bo wysłaliście nasze dzieci na tułaczkę, bijcie się w pierś
  • 15.08.2011 (16:40)
    ~Tomator
    Stosunek przestępstw do Polaków 1:1, licząc optymistycznie. Wstyd.