W miasteczkach położonych w rejonie Wezuwiusza we włoskim regionie Kampania ogłoszono czwartek dniem symbolicznej żałoby. W ten sposób władze i ludność protestują przeciwko planom założenia na ich terenie nowego wysypiska śmieci.

Akcja protestacyjna w miasteczkach Boscoreale, Boscotrecase, Trecase i Terzigno to kolejny etap kryzysu śmieciowego w okolicach Neapolu, jaki wybuchł z nową siłą dwa lata po poprzednim.

Miasto i jego okolice znów zasypane są tonami odpadków, których wywóz jest utrudniony z powodu przepełnienia dotychczasowych składowisk oraz gwałtownych buntów miejscowej ludności przeciwko planom utworzenia nowego w Terzigno, w rejonie parku pod wulkanem.

Mieszkańcy tych terenów dali wyraz swemu oburzeniu wywieszając na murach miasteczek klepsydry, ogłaszające ich śmierć. Na znak protestu zamknięto sklepy i szkoły oraz urzędy. Czwartkowy protest poprzedziło modlitewne czuwanie w Boscoreale pod przewodnictwem miejscowego biskupa Beniamino Depalma. Nie dla śmierci, nie dla udręk, jakie już mają tu miejsce i które chcą kontynuować - mówił hierarcha.

Akcja trwa, mimo że dzień wcześniej burmistrz Terzigno otrzymał od premiera Włoch Silvio Berlusconiego zapewnienie, że wysypisko nie zostanie tam otwarte. Szef rządu wyraził jednocześnie gotowość przyjazdu do Kampanii, by pomóc w rozwiązaniu pogarszającej się z każdym dniem sytuacji.