Włoski rząd uchwalił przepisy, które dają służbom bezpieczeństwa większe uprawnienia, a kibicom zakazują na przykład wnoszenia na trybuny rac i petard. To reakcja na zeszłotygodniowe zamieszki szalikowców na Sycylii - podczas starć zginął policjant.

Włoska federacja piłkarska odwołała wszystkie mecze w kraju, które były zaplanowane na ten weekend. Decyzję podjęto po tragicznej śmierci policjanta podczas zamieszek kibiców w trakcie meczu Catanii z Palermo na Sycylii. czytaj więcej

Dekret przewiduje możliwość zatrzymania sprawcy zamieszek nawet po 48 godzinach od zdarzenia; do tej pory można było to uczynić w ciągu 36 godzin. Rząd postanowił, że wszystkich norm bezpieczeństwa muszą przestrzegać stadiony, na których są miejsca dla ponad 7500 widzów - dotychczas wymóg obowiązywał stadiony, gdzie jest powyżej 10 tysięcy miejsc. Wszystkie obiekty, gdzie normy te nie są przestrzegane, mają zgodnie z decyzją rządu pozostać zamknięte, aż do momentu wprowadzenia zmian. Mecze będą na nich rozgrywane bez udziału kibiców.

Wprowadzono również surowy zakaz sprzedaży biletów zbiorowych na mecze wyjazdowe. Poza tym na komputerowe listy osób nie mających prawa wstępu na stadion za udział w 

incydentach i starciach wpisywani będą od tej pory także nieletni.

W weekend, po tygodniu przerwy, zostaną wznowione włoskie rozgrywki ligowe.