Poważna awaria wystąpiła dziś Skype'ie. Uniemożliwiała ona wykonywanie połączeń - przyznał właściciel popularnego komunikatora internetowego firma Microsoft, potwierdzając nieprawidłowości zgłaszane przez użytkowników na świecie.

W Skype'ie wystąpiła w poniedziałek awaria /Grzegorz Hawałej /PAP/EPA

W oświadczeniu na stronie internetowej Microsoft przekazał, że "wykryto problem z ustawieniami statusu", czyli systemu powiadomień pokazujących, czy użytkownik programu jest dostępny.

W wyniku awarii status dostępności wielu użytkowników zablokował się na ustawieniu "niepodłączony" mimo działającego połączenia, przez co osoby te nie mogły inicjować połączeń. Ponadto wszystkie kontakty dotkniętych problemem użytkowników również ustawiły się jako "niepodłączone", wykluczając nawiązanie komunikacji z tymi osobami. 

Usterkę zgłaszali użytkownicy m.in. w Wielkiej Brytanii, Australii i Japonii. 

Dział wsparcia technicznego Skype'a w poniedziałek po południu potwierdził awarię na Twitterze i zapewnił, że pracuje nad "szybkim rozwiązaniem". W dłuższym oświadczeniu na blogu poinformowano, że problem z ustawieniami statusu nie dotyczy usługi Skype for Web, pozwalającej na korzystanie z komunikatora przez przeglądarkę. W późniejszym komunikacie dodano, że awaria może sprawić, iż niektórzy użytkownicy będą mieli problem z zalogowaniem się, a instalowanie aktualizacji będzie się przeciągać.

Korzysta z niego 300 mln użytkowników na całym świecie

Skype to popularny komunikator głosowy, który pozwala prowadzić rozmowy tekstowe, głosowe i wideo, dzwonić na telefony stacjonarne i komórkowe, wysłać wiadomości SMS i faksy. W 2011 r. program został kupiony przez Microsoft za 8,6 mld dol. Według najnowszych szacunków korzysta z niego ok. 300 mln użytkowników na całym świecie.

Skype, który wystartował w 2003 r., stał się pierwszym tak popularnym komunikatorem internetowym na świecie. Obecnie konkurują z nim inne programy, np. zintegrowany z Facebookiem Messenger czy aplikacja WhatsApp.

(mal)