Birmańskie władze wydalą z kraju hiszpańskiego turystę, u którego dostrzeżono na nodze tatuaż z wizerunkiem Buddy. Mężczyzna został aresztowany w starożytnym mieście Pagan znanym ze swych świątyń.

Birma /Paweł Supernak /PAP

Mnisi w Pagan zobaczyli tatuaż przedstawiający Buddę na prawej łydce mężczyzny, który był w szortach. Poinformowali nas, ponieważ to niewłaściwe - powiedział anonimowo jeden z policjantów.

Turysta został natychmiast przewieziony do Rangunu, umieszczony w areszcie i jeszcze w poniedziałek ma zostać odesłany do stolicy Tajlandii, Bangkoku. Jak wyjaśniono, wydalenie jest konsekwencją tego, że mężczyzna "naruszył zasady obowiązujące turystów".

Po latach rządów junty kraj stopniowo otwiera się na turystów, czemu towarzyszy wzrost znaczenia radykalnego buddyzmu.

W 2015 roku nowozelandzki właściciel baru został skazany na 10 miesięcy więzienia za "obrazę religii", gdy wykorzystał wizerunek Buddy do celów reklamowych.

(mal)