Kobiet z odsłonięta głową i ramionami, z gołymi nogami nie spotyka się na irańskich ulicach. Są jednak w przestrzeni publicznej miejsca, w których nie obowiązują sztywne reguły ubioru podyktowane przez ortodoksyjny islam - to miejskie parki dla kobiet.

Zdj. ilustracyjne /Abedin Taherkenareh /PAP/EPA

Stolica, Teheran, ma obecnie cztery takie przestrzenie otoczone wysokim murem, do których oprócz kobiet mają wstęp tylko chłopcy do szóstego roku życia i w których nie wolno robić żadnych fotografii, nawet selfie, a ogrodnikami są wyłącznie kobiety.

Nie ma innych miejsc publicznych, w których Iranka "może poczuć wiatr we włosach" (...) To wielki krok naprzód od czasu rewolucji islamskiej 1979 roku, kiedy to władze zmusiły irańskie kobiety do szczelnego zasłaniania głów i całego ciała - napisała dziennikarka z hiszpańskiej agencji EFE, która odwiedziła park dla kobiet w Teheranie.

Pierwszą taką przestrzenią był otwarty w 2008 roku Rajski Ogród dla Matek w stolicy Iranu. Stoją tam stoliki do gry w szachy, można też grać w ping-ponga, wysłuchać wykładu na temat Koranu, pograć w piłkę nożną lub uczęszczać na kurs nauki szycia.

To otwarcie w porównaniu z 1979 rokiem budzi jednak obawy części zwolenników liberalizacji, że może ono wywołać reakcję najbardziej ortodoksyjnych wyznawców islamu i spowodować ponowne cofnięcie się kraju do tamtego okresu.

(az)