Prezydent USA Donald Trump w środę wieczorem czasu lokalnego powiadomił za pośrednictwem Twittera o przyznaniu nagród dla mediów w kategorii "fake news". Jedna z nich dotyczy wiadomości związanej z wizytą Trumpa w Polsce i pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy.

Donald Trump /JIM LO SCALZO /PAP/EPA

Prezydent opublikował na Twitterze link do strony zawierającej zwycięzców długo zapowiadanych nagród dla mediów w kategorii "fake news". Lista znajdowała się na stronie internetowej należącej do Krajowego Komitetu Partii Republikańskiej (RNC), która przestała działać ze względu na zbyt duże obciążenie spowodowane liczbą odwiedzających.

Lista zawierała 11 podanych przez media informacji, które okazały się fake newsami, na liście znajdują się m.in. telewizja CNN, dzienniki "Washington Post" i "New York Times" oraz tygodnik "Newsweek".

Ósma na liście nagroda została przyznana "Newsweekowi" za opublikowanie fałszywego materiału dotyczącego wizyty prezydenta USA w Polsce i jego spotkania z polskim prezydentem Andrzejem Dudą i jego małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. "Newsweek" podał wówczas informację, że Agata Kornhauser-Duda nie uścisnęła dłoni prezydenta Trumpa, jedynie jego żony Melanii Trump. W rzeczywistości pierwsza dama Polski najpierw uścisnęła dłoń pierwszej damy USA, a następnie przywódcy Stanów Zjednoczonych.

Cztery nagrody otrzymała stacja CNN, która była wielokrotnie krytykowana przez prezydenta i jego zwolenników za rozpowszechnianie fake newsów i tendencyjność. Dwie nagrody otrzymał "New York Times", a po jednej "Washington Post", magazyny "Time" i "Newsweek" oraz stacja ABC News.

Jedenasta nagroda nie została przyznana konkretnemu zwycięzcy, prezydent zadecydował, że otrzyma ją całość materiałów dotyczących śledztwa w sprawie kontaktów osób z otoczenia Trumpa z Moskwą. Trump powtórzył, że śledztwo to jest "najprawdopodobniej największym oszustwem w historii USA".

Teraz więc okazuje się, że całe śledztwo dotyczące zmowy z Rosją to oszustwo, a jedyna zmowa, jaka była, to ta Hillary Clinton wraz z FBI i Rosją. Mainstreamowe "fake news" mass media i ta nieprawdziwa książka atakują na każdym nowym froncie. Powinni spróbować wygrać wybory. Smutne - podsumował Trump, nawiązując najpewniej do niedawno opublikowanej książki "Fire and Fury: Inside the Trump White House" Michaela Wolffa.

Donald Trump wielokrotnie podczas swojej kampanii w 2016 roku, a następnie w Białym Domu podkreślał, że mass media są w stosunku do niego stronnicze, wymyślają i rozpowszechniają fake newsy. Amerykański prezydent uważa, że jednym z rozwiązań tego problemu jest bezpośrednie informowanie społeczeństwa o swoich decyzjach czy przemyśleniach za pośrednictwem Twittera, co wielokrotnie było krytykowane przez jego politycznych przeciwników i przedstawicieli mediów.

(az)