​Donald Trump uważa, że jego pierwsze spotkanie z prezydentem Chin Xi Jinpingiem będzie bardzo trudne. "Nie można dłużej mieć tak ogromnego deficytu handlowego" - napisał w czwartek wieczorem czasu lokalnego prezydent USA na Twitterze.

Donald Trump /Chip Somodevilla / POOL /PAP/EPA

Trump: spotkanie z Xi Jinpingiem będzie bardzo trudne

Wcześniej Biały Dom poinformował, że obaj przywódcy spotkają się w przyszłym tygodniu na Florydzie. Trump w dniach 6-7 kwietnia będzie gościł Xi w swojej prywatnej rezydencji w Mar-a-Lago.

Podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi Donald Trump wielokrotnie obwiniał m.in. Chiny o deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych i utratę miejsc pracy, ze względu na przenoszenie produkcji za granicę. Zapowiadał, że jako prezydent zamierza odwrócić ten trend.
USA i Chiny to dwie największe gospodarki świata.

Agencja Reutera podkreśla, że spotkanie prezydentów Chin i USA to długo wyczekiwane wydarzenie także w związku z napięciami między tymi państwami dotyczącymi m.in. Korei Północnej, spornego obszaru Morza Południowochińskiego i Tajwanu.

W połowie marca sekretarz stanu USA Rex Tillerson w czasie wizyty w Pekinie mówił, że Trump przykłada "bardzo dużą wagę" do kontaktów z prezydentem Chin, by kształtować współpracę. Agencje zauważały wówczas, że serdeczny, jak się wydawało, ton Tillersona podczas wizyty w Chinach kontrastował z ostrymi wypowiedziami Trumpa z kampanii przed wyborami prezydenckimi na temat konkurencji ze strony Chin. 

Władze Chin liczą na "udane spotkanie" z Trumpem

Władze Chin wyraziły w piątek nadzieję na "udane spotkanie" w przyszłym tygodniu między Xi Jinpingiem a Donaldem Trumpem. Chiny, podobnie jak Stany Zjednoczone, przywiązują ogromną wagę do przyszłego spotkania prezydentów - oświadczył na briefingu prasowym chiński wiceminister spraw zagranicznych Zheng Zeguang.

Obie strony mają nadzieję, że spotkanie odniesie sukces, aby dać odpowiedni kurs rozwojowi stosunków dwustronnych - oświadczył wiceminister Zheng, odpowiadając na pytanie o ostatniego tweeta Donalda Trumpa, który uważa, że jego pierwsze spotkanie z prezydentem Xi będzie "bardzo trudne". 

Prezydenci będą gruntownie wymieniać poglądy na temat stosunków dwustronnych (...) i zagadnień będących przedmiotem wspólnego zainteresowania - poinformował wiceszef chińskiego MSZ, nie wchodząc jednak w szczegóły. 

Prezydent USA napisał w czwartek wieczorem na Twitterze, że "nie można dłużej mieć tak ogromnego deficytu handlowego" z Chinami. Podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi Trump wielokrotnie obwiniał m.in. Państwo Środka o deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych i utratę miejsc pracy, ze względu na przenoszenie produkcji za granicę. Zapowiadał, że jako prezydent zamierza odwrócić ten trend.

Zheng oświadczył, że jego kraj nie szuka nadwyżki handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Nie jest naszą intencją, aby zwiększyć nasz eksport za pośrednictwem konkurencyjnej dewaluacji - powiedział, odpowiadając na wcześniejsze oskarżenia Trumpa, że Chiny manipulują własną walutą. 

Wiceminister stwierdził, że poprzez wspieranie popytu krajowego Chiny pozwolą na wzrost importu amerykańskiego. Wezwał on także Waszyngton do poluzowania kontroli eksportu produktów wysokiej technologii do Chin. Zheng zauważył, że chińskie inwestycje znacznie wzrosły w ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych, co pozwoliło "stworzyć miejsca pracy, a także zmniejszyć deficytu handlowy". 

(ph)