Sobota, 4 lutego (22:01)
26-letni mieszkaniec Rzymu wrzucił do lodowatej rzeki swojego 16-miesięcznego synka. Poszukiwania dziecka nie przyniosły rezultatu. Mężczyzna został aresztowany.
Całe zdarzenie widział funkcjonariusz policji więziennej. W pewnym momencie zauważył mężczyznę, który wrzucił do rzeki płaczące dziecko. Był jednak na tyle daleko, że nie zdążył zapobiec tragedii, dlatego zawiadomił karabinierów.
Oni zatrzymali 26-latka na podstawie rysopisu. Sprawca błąkał się po ulicy, próbując się schować. Aresztowany mężczyzna zeznał, że pokłócił się z żoną o prawo opieki nad synem. Poszedł do jej rodzinnego domu, gdzie wyrwał synka z rąk babci i uciekł z nim. Potem pobiegł w stronę nadbrzeża i tam wrzucił dziecko do lodowatej wody. Dziecka nie udało się odnaleźć pomimo wielogodzinnych poszukiwań.
26-latek był wcześniej karany, między innymi za handel narkotykami.
Artykuł pochodzi z kategorii:
Świat
Wasze komentarze (18)
Wstyd mi za takie osoby jak cała ta kolenda lub kolęda! zenujące dziennikarstwo!nie rozgrzewaj sie .posiedzi 2 lata i wyjdzie,bo w wiezieniach miejsc nie ma,zapchne so rumunami
Jesteście za karą śmierci ? A ja za aborcją. Pomarzyć dobra rzecz
Proste - za co chcesz karać nienarodzone dziecko? jesli jestes za zabijaniem no to przeorz lepiej zabic drania zanim sie urodzi ,a nie pozniej jak juz klopotow komos narobi...albo kogos zabije,
A co zawinil Pan Jezus i Maryja, ze maja pozostawic dzieci w "spokoju"??AnonimkaJezus Maria zostawcie już te biedne dzieci w spokoju!!!Są wspólnikami kolesia który tak stworzył ten świat i ludzi choć mógł uczynić go idealnym. Okazuje się że wolał torturować stworzenia i zmuszać do całowania go w tyłek.
Nie miej pretensji do człowieka, że jest rozgoryczony.