Nad Niemcami przeszła w nocy fala gwałtownych burz. Najbardziej ucierpiała miejscowość Framersheim w Nadrenii-Palatynacie w zachodniej części kraju, gdzie trąba powietrzna zniszczyła 100 domów. Nikt nie zginął.

Wichura zrywała dachy domów uszkadzając około 100 budynków - powiedział burmistrz Ulrich Armbruester. Władze liczącej 1600 mieszkańców miejscowości oszacowały straty na 8-10 mln euro. Kilka osób odniosło lekkie obrażenia, jednak nikt nie zginął. Od rana strażacy wypompowują wodę z piwnic, usuwają wyrwane przez wiatr drzewa z ulic i dróg. Od pioruna zapaliły się domy w Hessisch-Lichtenau i Harsum - podała agencja dpa. 

NAWAŁNICE NAD POLSKĄ. ZDJĘCIA, FILMY

Wichura uszkodziła linie wysokiego napięcia w Badenii-Wirtembergii i Saksonii-Anhalcie. W tym drugim kraju związkowym 1800 osób nie ma prądu. Przesuwająca się z zachodu na wschód fala burz doprowadziła do zakłóceń w ruchu samolotów na berlińskim lotnisku Schoenefeld.

Intensywne opady deszczu i silny wiatr dały się też we znaki mieszkańcom Bawarii. W gminie Hof samochód najechał na przewrócone przez wichurę drzewo. Burze spowodowały ochłodzenie w Niemczech. W środę słupek rtęci wskazuje przeciętnie 20 stopni Celsjusza - o 10 stopni mniej niż dzień wcześniej.

(ug)