Setkom Rosjan nakazano uczestnictwo w wiecach poparcia dla Władimira Putina – pisze brytyjski dziennik „The Guardian”. Gazeta zaznacza, że w manifestacjach wzywających urzędującego prezydenta do pozostania u władzy przez kolejną kadencję mieli uczestniczyć głównie uczniowie i pracownicy rosyjskich kolei państwowych.

Z dokumentów, do których dotarł dziennik, wynika, że kierownictwo szkół i zakładów zmuszało swych podwładnych do pojawienia się na tego typu spotkaniach.

Jako przykłady gazeta przytacza zdarzenia z Nowosybirska, Magadanu, Tweru, Wołgogradu, Woroneża i Groznego, gdzie - jak podkreśla - w ostatnich tygodniach urządzono wiece w stylu radzieckim. Jeden z przedstawicieli władz kolei na zachodniej Syberii wylicza, że na wiecu powinno pojawić się około 30 tysięcy osób.

Władimir Putin zachowa swoje wpływy po zakończeniu drugiej kadencji prezydenckiej w 2008 r., lecz nie będzie kierował państwem - zapewnił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. czytaj więcej

„Guardian” dodaje, że sprawę bada rosyjska prokuratura. Chce sprawdzić, czy obowiązkowe manifestacje to jedynie inicjatywa miejscowych biurokratów, chcących przypodobać się władzom w Moskwie, czy też polecenie Kremla.

Wybory prezydenckie odbędą się w Rosji w marcu przyszłego roku. Zgodnie z konstytucją po dwóch kadencjach na stanowisku szefa państwa nie może w nich startować Władimir Putin.