Ponad 700 dziennikarzy zginęło od 2006 roku z powodu wykonywanej przez siebie pracy – alarmuje niemiecki komitet ds. UNESCO. "Średnio co pięć dni dziennikarz ginie z powodu pracy, jaką wykonuje" - podkreślił szef tej instytucji, Wolfgang Schutz.

zdj. ilustracyjne /CTK/Gela Frantisek /PAP/EPA

Z danych UNESCO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury) wynika, że w ostatnich dwóch latach najbardziej niebezpiecznym regionem dla dziennikarzy stały się kraje arabskie, gdzie zginęło 54 reporterów, a następnie Ameryka Łacińska i region Karaibów (51 zabitych) oraz Azja i region Pacyfiku (30).

"Należy wykorzystać wszystkie dozwolone prawem środki w celu ujęcia i ukarania sprawców"

Dyrektor generalna UNESCO Irina Bokowa zaapelowała do państw zrzeszonych w tej organizacji, by zadbały o ściganie przestępstw przeciw dziennikarzom. Kiedy dziennikarze są atakowani i giną podczas wykonywania swojej pracy, należy wykorzystać wszystkie dozwolone prawem środki w celu ujęcia i ukarania sprawców - zaznaczyła.

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun przypomniał niedawno, że tylko 7 proc. zabójstw dziennikarzy zostaje wyjaśnionych, a mniej niż jedno na 10 przestępstw wobec przedstawicieli prasy zostaje całkowicie wyjaśnione.

Z inicjatywy UNESCO 2 listopada na świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Zakończenia Bezkarności Popełniania Zbrodni Wobec Dziennikarzy.

(mn)