​Szef MSZ Niemiec Frank-Walter Steinmeier ostrzegł w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung" przed rozpadem UE. Uważane do niedawna za niepodważalne aksjomaty o wiecznym pokoju w Europie i o braku alternatywy wobec UE przestały być, jego zdaniem, aktualne.

Frank-Walter Steinmeier /KLAUS-DIETMAR GABBERT /PAP/EPA

Wieczny pokój w Europie, brak alternatywy wobec zjednoczonej Europy - to przestało być po prostu niepodważalne - uznał Steinmeier w wywiadzie, który ukaże się w poniedziałkowym wydaniu gazety. Redakcja udostępniła w niedzielę agencjom fragment rozmowy.

Kryzys finansowy, fala imigrantów docierająca do Europy i szok wywołany referendum w Wielkiej Brytanii wpędziły Unię Europejską w poważne kłopoty - powiedział szef niemieckiej dyplomacji.

Jego zdaniem prawicowi populiści próbują obecnie wykorzystać tę sytuację i wskazując na rzekome fiasko UE "polują na głosy osób ze środka społeczeństwa".

Nawet najbardziej zatwardziali zwolennicy Europy dostrzegają, że należy na nowo przekonywać (do idei europejskiej), wychodząc do ludzi z wieży z kości słoniowej, w której mieszkają profesjonalni przyjaciele Europy - powiedział Steinmeier.

Niemiecki MSZ zapowiada w związku z tym serię dyskusji o Unii Europejskiej z udziałem obywateli. Nie zamierzamy patrzeć na UE przez różowe okulary. Wręcz przeciwnie - chcemy stawić czoło krytyce i zorientować się, co jest dobrego, a co złego w Europie - wyjaśnił Steinmeier.

Do marca 2017 roku ma odbyć się 30 spotkań z zainteresowanymi obywatelami Niemiec. W najbliższy poniedziałek odbędzie się pierwsze spotkanie z tego cyklu. Weźmie w nim udział 400 młodych osób.

(az)