Sposób przeprowadzania lotów przez rosyjskie samoloty wojskowe stanowi zagrożenie dla cywilnego ruchu lotniczego - ocenił sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Schetyna - w przeciwieństwie do NATO - lekceważy groźne incydenty z udziałem Rosji

Wypowiedź Grzegorza Schetyny w sprawie incydentu z rosyjskim samolotem, który omal nie zderzył się z maszyną z Kopenhagi lecącą do Poznania, jest wprost kuriozalna. Szef polskiej dyplomacji pytany czy zamierza sprawę poruszyć na unijnym forum, powiedział, że "nie możemy przesadzać, bo efekt... czytaj więcej

Na konferencji prasowej w Brukseli po spotkaniu z premierem Ukrainy Arsenijem Jaceniukiem Stoltenberg zastrzegł, że nie zna szczegółów na temat piątkowego incydentu w przestrzeni powietrznej Szwecji. Według Sztokholmu, rosyjski samolot wojskowy omal nie zderzył się z samolotem pasażerskim, lecącym z Kopenhagi do Poznania [PRZECZYTAJ więcej na temat tego incydentu].

Według Stoltenberga, w tym roku zaobserwowano "znaczące nasilenie aktywności" rosyjskiego lotnictwa wokół przestrzeni powietrznej NATO, szczególnie w rejonie Morza Bałtyckiego i Czarnego.

Nie chodzi tylko o liczbę lotów, ale o sposób prowadzenia lotów - zaznaczył. Dodał, że rosyjskie maszyny nie komunikują się z cywilną kontrolą lotniczą i nie włączają transponderów. To stwarza ryzyko dla cywilnego ruchu lotniczego - ocenił.

Według Stoltenberga, na przechwytywanie rosyjskich maszyn wojskowych i ograniczenie zagrożenia dla cywilnego ruchu lotniczego pozwalają m.in. misje samolotów zwiadowczych AWACS.

(edbie)