​"Jeżeli Polska chce pozostać członkiem Unii Europejskiej, to musi respektować orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości - powiedział w rozmowie z naszą dziennikarką szef luksemburskiej dyplomacji Jean Asselborn.

Jean Asselborn /VALDA KALNINA /PAP/EPA

Luksemburski minister nie potrafił wyjaśnić co konkretnie miał na myśli, bo nie ma procedury pozbawienia członkostwa w Unii. To jednak poważne ostrzeżenie, które może sugerować izolację Polski, gdyby Warszawa nie zastosowała się do orzeczenia Trybunału.

Asselborn wyraził nadzieję, że do tak radykalnych kroków nie dojdzie. Nie jesteśmy jeszcze w tym punkcie i mam nadzieję, że Polska, która jest dużym krajem i przykładem dla innych w Europie Wschodniej, chce pozostać w Unii - mówił.

Jego słowa odzwierciedlają jednak nastroje. Jak ustaliła nasza dziennikarka, prawie takiego samego sformułowania miał użyć początkowo szef KE Jean-Claude Juncker w swoim wczorajszym przemówieniu o stanie Unii. Ostatecznie zdecydował się na wiele o bardziej pojednawcze słowa.

(az)