Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker po raz kolejny stanął w obronie pomysłu utworzenia wspólnej armii 28 państw członkowskich UE. Ocenił przy tym, że obecnie "stado kur" jest bardziej bojowe od Unii Europejskiej.

Nowy rosyjski superczołg T-14 "Armata" rozkraczył się podczas generalnej próby defilady, która odbędzie się 9 maja. Czołg odmówił posłuszeństwa przed Mauzoleum Lenina na Placu Czerwonym. czytaj więcej

Powiem wprost: armie 28 państw nie są wystarczające - oświadczył Juncker podczas debaty zorganizowanej przez niemiecką rozgłośnię WDR w Brukseli.

W porównaniu z polityką zagraniczną i bezpieczeństwa UE, stado kur jest formacją bojową - skomentował były premier Luksemburga.

Agencja AFP zwróciła uwagę, że Juncker nie oszczędził nawet swojego kraju. Zauważył, że Luksemburg ma "armię liczącą 771 osób, w tym ministra obrony".

W marcu na łamach niemieckiego dziennika "Welt am Sonntag" Juncker tłumaczył, że z własną armią Unia Europejska mogłaby wiarygodnie reagować na przypadki zagrożenia pokoju w krajach należących do UE lub sąsiadujących z nią. Zaznaczył, że byłby to wyraźny sygnał pod adresem Rosji, że "traktujemy poważnie zamiar obrony europejskich wartości".

(edbie)