Chiński rząd chce ukarać ponad 350 osób - w tym urzędników państwowych - w związku ze skandalem szczepionkowym w kraju. Jak się okazało, do obiegu trafiły nielegalne i źle przechowywane substancje. Mogły one narazić na niebezpieczeństwo osoby, u których je podano - zarówno dzieci jak i dorosłych.

Zdjęcie ilustracyjne / Emely /PAP/EPA

Skandal ma związek z nielegalnymi szczepionkami, które trafiały na chiński rynek. Substancje miały być niewłaściwie przechowywane i transportowane. Takie szczepionki trafiały do prawie 60 instytucji w całym kraju. Chodzi m.in. o szczepionki przeciwko grypie i wściekliźnie.

Proceder miał trwać od 2011 roku.

W związku z ujawnionymi informacjami chiński rząd zadeklarował, że zaostrzy procedury związane z handlem szczepionkami.

Państwowe media podają, że do tej pory w sprawie wszczęto łącznie 192 postępowań. Prace może stracić nawet 357 urzędników. Do tej pory zawieszonych w obowiązkach zostało ponad 200 osób.

BBC News/(abs)