Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała do "natychmiastowego i bezwarunkowego przerwania ognia" w Strefie Gazy z powodów humanitarnych. Kilka godzin wcześniej z identycznym apelem zwrócił się do premiera Izraela Benjamina Netanjahu prezydent USA Barack Obama. Według rzeczniczki izraelskiej armii, przed końcem ramadanu walki w Strefie Gazy ustały - jak podała, od godziny 22 czasu polskiego żadna rakieta nie została wystrzelona przez palestyńskich bojowników, a Izrael nie przeprowadził żadnego nalotu.

"Proszę, przestańcie! Proszę was z całego serca, czas już przestać. Przestańcie, proszę!" - w tak emocjonalny sposób papież Franciszek zaapelował o pokój na Bliskim Wschodzie, Ukrainie i w Iraku. Prosił, by zaprzestać zabijania i ranienia dzieci. czytaj więcej

Rada Bezpieczeństwa ONZ zebrała się na nadzwyczajnym posiedzeniu. Uzgodnione oświadczenie zawiera apel do Izraela i sprawującego władzę w Strefie Gazy Hamasu, by okres zawieszenia działań bojowych obowiązywał w ciągu całego muzułmańskiego święta Eid al-Fitr, obchodzonego na zakończenie świętego miesiąca ramadan, "a także później". Święto Eid al-Fitr rozpoczyna się dzisiaj.

Okres zawieszenia ognia ma być wykorzystany do dostarczenia pilnie potrzebnej pomocy humanitarnej.

W oświadczeniu, którego projekt opracowała Jordania, zaapelowano też o respektowanie międzynarodowego prawa humanitarnego, zwłaszcza w części dotyczącej ochrony ludności cywilnej, oraz o "podjęcie starań zmierzających do zawarcia trwałego porozumienia rozejmowego", opartego na egipskim planie pokojowym.

Obama rozmawiał z Netanjahu

Były premier w ogniu krytyki. Zorganizował przyjęcie dla żony

Tony Blair atakowany przez brytyjskie media za bezczynność. Były premier jest specjalnym wysłannikiem na Bliski Wschód Unii Europejskiej, ONZ, USA i Rosji, jednak zamiast poświęcać swą energię możliwościom rozwiązania konfliktu w Gazie, Blair zorganizował przyjęcie urodzinowe dla swojej żony. czytaj więcej

Do "natychmiastowego i bezwarunkowego" wstrzymania ognia w Strefie Gazy z powodów humanitarnych wezwał również w telefonicznej rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu prezydent USA Barack Obama. Wezwał też do ostatecznego i trwałego zakończenia walk między Izraelem i bojownikami Hamasu w Gazie na podstawie porozumienia o wstrzymaniu ognia z 2012 roku. Miał stwierdzić, że wstrzymanie ognia jest "imperatywem strategicznym".

Obama zaznaczył przy tym, że "jakiekolwiek trwałe rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego musi przewidywać rozwiązanie ugrupowań terrorystycznych i demilitaryzację Strefy Gazy".

Jak przekazał Biały Dom, amerykański prezydent potępił ostrzał rakietowy Izraela ze Strefy Gazy i uznał "prawo Izraela do obrony", równocześnie wyrażając poparcie dla propozycji Egiptu rozwiązania konfliktu.

Egipski plan pokojowy popiera również Netanjahu. Inicjatywa Egiptu jest jedyną, która wchodzi w grę - powiedział w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji NBC. Wcześniej odrzucił propozycje pokojowe, które przywiózł do Kairu sekretarz stanu USA John Kerry, uznając je za zbyt sprzyjające Hamasowi.

Według źródeł palestyńskich, podczas rozpoczętej 8 lipca izraelskiej operacji wojskowej śmierć poniosło ponad 1050 Palestyńczyków, a ponad 6 tysięcy zostało rannych. Po stronie Izraela zginęło 43 żołnierzy i trzech cywilów.