W Rosji protesty po zatrzymaniu i zarzutach o szpiegostwo dla Mateusza P., lidera prorosyjskiej partii "Zmiana". Media piszą o politycznych prześladowaniach w Polsce, a rosyjscy aktywiści chcą pomóc byłemu posłowi Samoobrony.

Mateusz P. / Tomasz Gzell /PAP

Protest został już wysłany do komisarza Rady Europy, odpowiedzialnego za prawa człowieka.

List skierował Aleksander Brod, ściśle współpracujący z Kremlem szef moskiewskiego Biura Ochrony Praw Człowieka. To Brod mówi publicznie o rzekomych politycznych represjach w Polsce.

Równocześnie na pomoc Mateuszowi P. rusza Fundacja Prawnej Ochrony Rodaków, która ma zaalarmować międzynarodowe organizacje broniące prześladowanych.

Niewykluczone również, że rosyjskie organizacje będą także opłacać prawników, działających w obronie Mateusza P.

Przypomnijmy - Mateusz P. usłyszał już zarzuty. Przeciwko liderowi partii "Zmiana" prowadzone jest postępowanie w sprawie o szpiegostwo. Grozi mu od roku do 10 lat więzienia.

Partia "Zmiana" to ugrupowanie lewicowego marginesu, wyraźnie skłaniające się ku polityce prorosyjskiej. Jawnie krytykuje zachodnie instytucje i sprzeciwia się obecności Polski w Unii Europejskiej i NATO.

(abs)