Niewykluczone, że obce służby - w tym Amerykanie - pomogą polskim śledczym w odnalezieniu oryginału taśmy z egzekucją Polaka - ustalili reporterzy RMF FM. Według naszych informacji, nagranie, które badają specjaliści z ABW nie jest oryginałem. Resort spraw zagranicznych wystosował do pakistańskich władz notę protestacyjną w sprawie zamordowania pracownika Geofizyki.

Polskie władze bardzo ostrożnie wypowiadają się o roli pakistańskiego rządu w sprawie porwanego i zabitego przez talibów Polaka. Dlaczego? Jak się okazuje, nasza sytuacja jest niesłychanie skomplikowana i delikatna. czytaj więcej

Jak podkreśla prokuratura w Krakowie, która prowadzi śledztwo w sprawie uprowadzenia, oryginał jest niezbędny by zweryfikować doniesienia o śmierci. Ta weryfikacja będzie polegała m.in. na dokonaniu analizy nagrania, czy przypadkiem nie doszło tam do manipulacji, czy to nagranie jest wiarygodne - tłumaczy naszemu reporterowi prokurator Marek Wełna:

Film, który otrzymała ABW to jedynie plik przesłany Internetem. Fakt, że jest to nagranie internetowe, powoduje, że żaden z biegłych nie podjąłby się rzeczowej analizy takiego nagrania, gdyż nie mamy pewności, czy moment egzekucji nie został zmanipulowany. Gdy do tego dołożymy brak ciała porwanego Polaka, okazuje się, że śledczy nie są w stanie ustalić teraz, czy zabity na filmie człowiek to nasz obywatel.

Oryginalną taśmę z nagraniem otrzymał dziennikarz Reutera w Pakistanie. Nasze służby będą się musiały więc zwrócić o pomoc do agencji, lub służb pakistańskich, które prawdopodobnie również mają oryginalne nagranie. Dopóki nie zostanie ono dostarczone do ABW, nie będziemy mieli stuprocentowej pewności czy Polak zginął.

W to, że kiedykolwiek uda się dotrzeć do oryginału nagrania, wątpi rzecznik polskiej ambasady w Islamabadzie. Prawdopodobnie zawsze będzie kopia - mówi dziennikarce RMF FM Piotr Adamkiewicz:

Oczekujemy rzetelnych informacji

Polski MSZ wystosował notę protestacyjną do władz Pakistanu w sprawie zamordowania polskiego inżyniera. Polskie władze żądają w niej szczegółowej i rzetelnej informacji na temat wszelkich działań władz pakistańskich w sprawie Polaka. Naciskaliśmy wszelkimi możliwymi sposobami na władze Pakistanu. Kanałami dyplomatycznymi, wojskowymi, wywiadowczymi- tak szef dyplomacji Radosław Sikorski mówił dzisiaj o współpracy z Pakistańczykami:

Do Pakistanu uda się prokurator

Możliwe, że w najbliższych tygodniach do Pakistanu uda się prokurator z prokuratury krajowej w Krakowie. Na miejscu ma szukać dowodów i sprawców brutalnego mordu na polskim inżynierze – takie informacje zdobył reporter RMF FM Marek Balawajder.

Wbrew temu co sugerował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, wiele miesięcy może upłynąć zanim prokuratura wyda krajowe i międzynarodowe listy gończe za porywaczami i zabójcami Polaka. Najpierw trzeba sprawdzić autentyczność nagrania z egzekucji. A potem odzyskać ciało zabitego geologa. Najtrudniejsza praca przypadnie pakistańskim śledczym - to oni mają wskazać winnych. Polski prokurator - jeśli wyjedzie do Pakistanu - ma im jedynie asystować.

Sikorski: Doniesienia o odnalezieniu ciała geologa nie są potwierdzone

Szef polskiego MSZ nie potwierdził informacji o odnalezieniu ciała inżyniera Geofizyki Kraków. Informacje o znalezieniu ciała są na razie informacjami medialnymi, nie mamy oficjalnego potwierdzenia - stwierdził na konferencji prasowej szef polskiej dyplomacji. Informację o odnalezieniu ciała Piotra S. podała rosyjska agencja informacyjna ITAR-TASS. Według tego źródła zwłoki geologa znaleziono w rejonie Doliny Swat na północy Pakistanu.

Szef MSZ jest zwolennikiem jak najszybszego upublicznienia dokumentów o działaniach rządu w sprawie uwolnienia polskiego obywatela. Najpierw materiały mają poznać członkowie sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Osobiście byłbym zwolennikiem pełnej otwartości. Nasz rodak już nie żyje, już nie ma czego ukrywać - stwierdził. Jak dodał, nie ma jeszcze pełnego obrazu, dlaczego negocjacje się załamały. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Krzysztofa Zasady:

Prezes Geofizyki Kraków: Pomagamy rodzinie zamordowanego

Staramy się udzielać wszelkiej pomocy i wsparcia, i robić to w taki sposób, aby nie powiększać ich cierpienia - powiedział reporterowi RMF FM prezes krakowskiego przedsiębiorstwa Leopold Sułowski.

Nadal nie wiadomo, czy Geofizyka definitywnie zrezygnuje z prowadzenia interesów w Pakistanie. Zarząd firmy nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. W Islamabadzie wciąż przebywa dyrektor pakistańskiego oddziału Geofizyki – obywatel Słowacji. Są tam również pakistańscy pracownicy, ale żadnych prac od momentu porwania kolegi nie wykonują. Realizacja kontraktu jest zawieszona. Na razie w krakowskiej firmie wszyscy są zszokowani śmiercią kolegi. Prezes firmy podkreślał, że do końca wierzono, że wszystko zakończy się szczęśliwie. Żadna wiara, żadne sprawy żadnej społeczności nie mogą usprawiedliwiać pozbawienia życia drugiego człowieka - stwierdził Sułowski. Posłuchaj relacji Marka Balawajdra:

Talibowie ujawnili film z egzekucji Piotra S.

Pakistańscy talibowie ujawnili nagranie z egzekucji polskiego geologa, porwanego we wrześniu ubiegłego roku. Kaseta z filmem została dostarczona do biura dziennikarza agencji Reuters w mieście Dera Ismail Khan na północnym zachodzie kraju. Znamy zawartość nagrania – potwierdził w rozmowie z... czytaj więcej

W niedzielę pakistańscy terroryści ujawnili nagranie wideo z egzekucji pracownika Geofizyki Kraków. Film został dostarczony do biura agencji Reuters w Dera Ismail Khan w Pakistanie. Siedmiominutowe nagranie otrzymały także agencje AFP i Associated Press. Widać na nim siedzącego Polaka i dwóch stojących za nim zamaskowanych mężczyzn.

Chciałbym powiedzieć Polakom – mojemu prezydentowi i rządowi, że rząd wysłał za dużo wojsk do Afganistanu, do krajów muzułmańskich. Ja chcę powstrzymać te walki. Chciałam powiedzieć polskiemu rządowi, żeby zerwał relacje z Pakistanem, ponieważ rząd Pakistanu nie zrobił dla mnie nic. Jestem tu od czterech miesięcy i nic. Nikt się ze mną nie skontaktował. Jestem sam, w niebezpieczeństwie. W tym kraju nie jestem bezpieczny - apelował polski geolog.

Był jeden, jedyny kontakt bezpośredni terrorystów-porywaczy z polską placówką w Islamabadzie. To był kontakt telefoniczny, pod koniec października. Było wtedy jedno żądanie – by Polska naciskała na rząd pakistański, by ten spełnił oczekiwania terrorystów. Nie było mowy o okupie - mówił w... czytaj więcej

Na końcu nagrania zamaskowany porywacz powiedział w języku pasztuńskim, że los Polaka podzielą pozostali porwani obcokrajowcy bez względu na narodowość – Chińczyk i Brytyjczyk. Ja to nagranie widziałem i dla mnie jest to zapis egzekucji Polaka. Tragiczne wydarzenie, straszne, naprawdę straszne - stwierdził w Kontrwywiadzie RMF FM Jacek Cichocki, doradca premiera do spraw bezpieczeństwa.

Wcześniej rzecznik talibów, przedstawiający się jako Muhammed, stwierdził, że porywacze odmówili wydania ciała zabitego Polaka. W zamian zażądali uwolnienia więźniów i zaprzestania ataków na ich terytoria. Nasze żądania są takie same – uwolnienie 60 mężczyzn i zakończenie operacji militarnej - stwierdził talib. Jeśli niestety dotrze do nas potwierdzenie tej tragicznej informacji, celem naszych prac będzie odzyskanie ciała - zapowiadał wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder.

Maulana Shah Abdul Aziz, były pakistański parlamentarzysta, powiedział dwa dni temu gazecie „Dawn”, że to on z ramienia rządu w Islamabadzie negocjował z porywaczami. Twierdzi, że już od środy telefon kontaktowy z talibami był wyłączony.

Pracownik Geofizyki Kraków został uprowadzony 28 września 2008 roku około 200 km na południowy zachód od Islamabadu. Uzbrojeni napastnicy zabili trzech towarzyszących mu Pakistańczyków. Przetrzymywano go w górach, na pograniczu z Afganistanem. W połowie października ujawniono nagranie porwanego geologa, który apelował do pakistańskiego rządu o spełnienie żądań talibskich porywaczy. Terroryści zażądali od rządu w Islamabadzie zwolnienia z więzień swoich towarzyszy. Ultimatum porywaczy minęło w ubiegłą środę. W czwartek w pakistańskich mediach pojawiła się informacja, że terroryści przedłużyli termin spełnienia żądań o 48 godzin. 7 lutego rano pakistańska telewizja Geo TV powiadomiła na swojej stronie internetowej, że polski geolog został zabity przez porywaczy. Polak zajmował się obsługą aparatury pomiarowej. Geofizyka prowadziła w Pakistanie prace na zlecenie jednej z tamtejszych państwowych firm, poszukujących gazu ziemnego.