Najsławniejsi francuscy cukiernicy szturmują dzisiaj paryskie metro. Serwują oni tam dzisiaj darmowo wypieczone na miejscu ciastka, by osłodzić życie pasażerom. Przekonał się o tym paryski korespondent RMF FM Marek Gładysz.

Słodkości w paryskim metrze /Marek Gładysz /RMF FM

Tłumy pasażerów ustawiają się w kolejkach, by wziąć udział w degustacjach zorganizowanych na stacji Miromesnil w centrum Paryża. Furorę robią m.in. świeżutkie magdalenki - tradycyjne francuskie ciastka, które rozsławił na całym świecie cykl powieści Marcela Prousta "W poszukiwaniu straconego czasu".

Na degustacji się zresztą nie kończy. Sławni cukiernicy dzielą się też z pasażerami swoimi przepisami i ujawniają niektóre zawodowe tajemnice. Organizowane są też konkursy, w czasie których paryżanie muszą rozpoznać składniki dające ciastkom niepowtarzalny smak - np. wanilię z Madagaskaru czy wyciąg z kwiatów pomarańczy.

Jestem dzięki temu dzisiaj bardziej uśmiechnięta, szczęśliwa i... syta! Czasami wystarczają takie małe przyjemności, by ludziom żyło się lepiej - tłumaczy Markowi Gładyszowi oblizująca palce 29-letnia paryżanka Rosalyne. Wspaniale zapachy, które unoszą się dzisiaj w metrze - to coś niepowtarzalnego - zachwyca się 42-letnia Line.

Sławni cukiernicy chcą pozyskać sobie w ten sposób nowych klientów. To część kilkudniowej akcji w paryskim metrze, w której uczestniczą również najbardziej znani paryscy kucharze. Przyrządzają oni na miejscu francuskie specjalności, które także serwowane są za darmo pasażerom.

(abs)