Dwie osoby zginęły, a jedna jest zaginiona na skutek lawin, jakie zeszły w niedzielę we francuskich Alpach - poinformowały władze.

zdj. ilustracyjne /Monika Kamińska /Archiwum RMF FM

W miejscowości Vallorcines na północny wschód od Chamonix zginęły dwie jadące na nartach osoby, których wieku i płci na razie nie podano.

Jedną z nich lawina zasypała pod szczytem Possetes (2201 m n.p.m.). Wydobytą spod śniegu ofiarę reanimowano, ale w szpitalu stwierdzono jej zgon.

W tej samej miejscowości w okolicy Rand lawina spadła na prowadzoną przez przewodnika grupę narciarzy belgijskich. Jeden z nich został wydobyty martwy, a inny doznał poważnych obrażeń kręgosłupa wskutek zrzucenia z bariery skalnej. Trzeci narciarz oraz przewodnik wyszli z wypadku bez szwanku.

W Samoens na północny zachód od Chamonix nad schroniskiem Bostan na wysokości około 1800 m n.pm. lawina zagarnęła poruszające się na rakietach śnieżnych szwajcarskie małżeństwo. Kobieta odniosła lekkie obrażenia i została przetransportowana do szpitala, natomiast bezowocne poszukiwania jej męża przerwano po kilku godzinach wskutek pogorszenia się pogody.

(j.)