„Politycznie zraniony, retorycznie nieugięty" - tak dziennik „The Washington Post” pisze o prezydencie George W. Bushu i jego orędziu o stanie państwa. "Los Angeles Times " pyta wprost: czy tę prezydenturę zdoła jeszcze cokolwiek ocalić?

Amerykańskie media bardzo sceptycznie komentują wystąpienie Busha i zwracają uwagę, że nie padły w nim żadne słowa o zmianie powszechnie krytykowanej polityki wobec Iraku.

Dajcie szansę mojej nowej strategii w Iraku - apeluje prezydent George W. Bush w dorocznym orędziu o stanie państwa. Amerykański przywódca jednocześnie ostrzega: jeżeli ten plan się nie sprawdzi, konflikt zagrozi całemu Bliskiemu Wschodowi. czytaj więcej

Demokraci krytykują Busha jeszcze ostrzej i apelują, by przywrócił wiarygodność Ameryki i zwrócił się w stronę dyplomacji, by położyć kres krwawemu konfliktowi w Iraku.

Prezydent wprowadził nas w tę wojnę bardzo lekkomyślnie. Zlekceważył ostrzeżenia. Teraz, nasze państwo i naród są zakładnikami chaosu, który był do przewidzenia i był przewidywany - podkreślał demokratyczny senator Jim Webb.