​Saudyjski książę i następca tronu Muhammad ibn Salman obiecał przywrócić w kraju “umiarkowany islam", który będzie otwarty na wszystkie religie świata. Arabia Saudyjska znana jest z ultrakonserwatywnego prawa.

Muhammad ibn Salman /Rainer Jensen /PAP/EPA

Wracamy do tego, co było kiedyś. Będziemy krajem umiarkowanego islamu, który jest otwarty na religie całego świata - powiedział książę na forum ekonomicznym w Rijadzie. Nie zmarnujemy kolejnych 30 lat na destruktywne idee. Zniszczymy je dzisiaj - powiedział. Muhammad ibn Salman dodał także, że wkrótce "wykończą ekstremizm".

Rząd w Rijadzie znany jest z promowania ultrakonserwatywnych norm islamu. Przez lata był to jedyny kraj na świecie, w którym kobiety nie mogły jeździć samochodem.

Wcześniej Muhammad ibn Salman - który jest również ministrem obrony - oskarżał Iran o promowanie "ekstremistycznej ideologii" i próbę "kontrolowania islamskiego świata". Jak możemy nawiązać dialog z reżimem, który buduje swoją pozycję na fundamentach ekstremistycznej ideologii? - mówił 31-latek. Stwierdził także, że Iran dąży do zdobycia Mekki.

Od 2016 roku relacje Arabii Saudyjskie i Iranu są bardzo napięte. Wówczas w Rijadzie ścięto szyickiego kapłana Nimra al-Nimra. W odpowiedzi protestujący w Teheranie zaatakowali ambasadę Arabii Saudyjskiej. Dyplomaci wzajemnie oskarżali się o tworzenie "komórek terrorystycznych". Padały też groźby "boskiej zemsty". Iran krytykuje także Arabię Saudyjską za bombardowania w Jemenie.

(az)