Arabia Saudyjska najwyraźniej chce się zdystansować od kampanii nalotów na Afganistan. Jak pisze ukazujący się w Londynie arabski dziennik „Asharq al-Awsat” saudyjskie władze poprosiły premiera Tony'ego Blaira by odwołał planowaną w tym kraju wizytę.

Zdaniem dziennika, Saudyjczycy po rozpoczęciu ataku amerykańsko-brytyjskiego na Afganistan poinformowali Blaira, iż nie będą mogli go przyjąć. Argumentowano, że wizyta brytyjskiego premiera mogłaby zaszkodzić wizerunkowi Arabii Saudyjskiej jako przywódcy państw islamskich regionu. Rzecznik Blaira przyznał, że prowadzono wstępne rozmowy na temat wizyty premiera w Rijadzie - okazało się to jednak niemożliwe - jak to określił - "ze względów logistycznych". Blair od wczoraj przebywa w Omanie, gdzie trwają wspólne ćwiczenia armii tego emiratu i W. Brytanii. W czwartek w południe spodziewany jest w Egipcie. Blair zapewnił w środę sojuszników, że kierowana przez USA kampania przeciwko terroryzmowi nie zostanie rozszerzona na inne kraje poza Afganistanem bez wcześniejszych konsultacji.

18:05