​Już za 3,5 tysiąca funtów miesięcznie można zostać sąsiadem ambasadora Korei Północnej w Londynie. To cena wynajmu domu przylegającego do koreańskiej placówki. Na razie nie ma jednak chętnych.

Budynek ambasady Korei Północnej w Londynie /FACUNDO ARRIZABALAGA /PAP/EPA

Właściciele domu z czterema sypialniami zostali zmuszeni byli obniżyć czynsz o 1000 funtów, ponieważ nikt nie chce zostać sąsiadem dyplomatów z Pjongjangu. Za wysokim płotem ambasador Kim Sung Gi strzeżony jest przez sporą ekipę ochroniarzy. Jak mówią okoliczni mieszkańcy, w przeszłości wydawał przyjęcia, ale dziś należą one do rzadkości. Kiedyś tez miał zwyczaj obdarowywać sąsiadów na Boże Narodzenie dobrą whisky.

Ambasada Korei Północnej znajduje się w jednorodzinnym domu w zachodniej dzielnicy Londynu, Ealing. Nie jest to jakaś wyjątkowo okazała rezydencja, a na pewno skromna w porównaniu z innymi ambasadami - zwykły, szeregowy dom, ze szczelnie zamkniętą bramą i pokaźnym parkingiem. Z uwagi na dogodną lokalizację wart jest ponad 2,5 miliona funtów.

(az)