Holandia jest gotowa przyjąć byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego, jeśli zdecyduje się on opuścić Ukrainę. Zadeklarował to szef resortu spraw zagranicznych tego kraju, Halbe Zijlstra. Na Ukrainie toczy się wobec Saakaszwilego postępowanie.

Micheil Saakaszwili /SERGEY DOLZHENKO /PAP/EPA

On jest żonaty z Holenderką i jeśli zwróci się o paszport, holenderskie prawo mu na to zezwala - powiedział minister Halbe Zijlstra dziennikarzom w Hadze, gdzie brał udział w spotkaniu z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem.

Według mediów, w tym telewizji publicznej NOS, Saakaszwili zwrócił się o wizę holenderską, którą mu przyznano. "Adwokat pana Saakaszwilego zwrócił się z pytaniem do służb imigracyjnych i naturalizacyjnych, czy jest możliwe zastosowanie w jego przypadku zasady łączenia rodzin (z holenderską żoną w Holandii - PAP)" - potwierdzili holenderscy urzędnicy. Służby imigracyjne uznały, że panu Saakaszwilemu może być przyznane zezwolenie na pobyt na okres tymczasowy - dodała rzeczniczka holenderskiego MSZ Karin Donk. Odmówiła jednak podania dalszych szczegółów.

Były prezydent Gruzji jest żonaty z 48-letnią Sandrą Roelofs, pochodzącą z miasta Terneuzen na południowym zachodzie Holandii. Para ma dwoje dzieci.

Przeciwko Saakaszwilemu na Ukrainie toczy się postępowanie w sprawie przyjmowania pieniędzy od otoczenia obalonego w 2014 roku prezydenta Wiktora Janukowycza. Były gruziński prezydent mieszka na Ukrainie od 2015 roku i jest liderem opozycyjnej partii Ruch Nowych Sił. Polityk miał otrzymać pół miliona dolarów na organizację protestów antyrządowych na Ukrainie. W niedzielę zorganizował w Kijowie kolejny marsz antyrządowy, podczas którego domagał się m.in. impeachmentu prezydenta Petra Poroszenki.

W 2015 roku prezydent Poroszenko nadał Saakaszwilemu obywatelstwo ukraińskie i mianował go gubernatorem obwodu odeskiego. W 2016 roku były prezydent Gruzji ustąpił z tego stanowiska, oskarżając Poroszenkę o popieranie klanów korupcyjnych. Latem 2017 roku Poroszenko pozbawił Saakaszwilego obywatelstwa Ukrainy. Saakaszwili chce je obecnie odzyskać.

W Gruzji Saakaszwilemu postawiono zarzuty nadużycia władzy i zastosowania nadmiernej siły wobec uczestników protestów w Tbilisi w listopadzie 2007 roku przeciwko ówczesnym władzom.

Prokurat generalny Ukrainy Jurij Łucenko zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że jego kraj prawdopodobnie zdecyduje się na ekstradycję Saakaszwilego do Gruzji.

(mn)