Policjanci z Hiszpanii oraz z kilku krajów, w tym z Polski, rozbili siatkę przemytników ludzi. Organizacja przerzuciła co najmniej 6 tys. Ukraińców do Wielkiej Brytanii. Zatrzymano 115 osób, w tym szefów gangu - poinformowała w niedzielę hiszpańska policja. Siatka działała na Ukrainie, w Polsce, Hiszpanii, Belgii, Irlandii i Wielkiej Brytanii.

Policjanci z Hiszpanii oraz z kilku krajów, w tym z Polski, rozbili siatkę przemytników ludzi. Organizacja przerzuciła co najmniej 6 tys. Ukraińców do Wielkiej Brytanii. Zatrzymano 115 osób, w tym szefów gangu - poinformowała w niedzielę hiszpańska policja. Siatka działała na Ukrainie, w Polsce, Hiszpanii, Belgii, Irlandii i Wielkiej Brytanii.
zdjęcie ilustracyjne /REDUAN /PAP/EPA

Hiszpańska policja akcję przeprowadziła we współpracy z funkcjonariuszami z Belgii, Francji, Polski i Wielkiej Brytanii. Koordynował ją Europol.

Zdecydowana większość ze 115 zatrzymanych osób to ukraińscy imigranci, którzy wpadli w ręce policji na różnych lotniskach m.in. w Hiszpanii, Belgii czy we Francji, skąd chcieli polecieć do Wielkiej Brytanii. Ukraińcy posługiwali się fałszywymi dokumentami, które przekazała im siatka przestępcza.

Wśród zatrzymanych są szefowie gangu z Hiszpanii, Ukrainy i Polski. Najważniejszy z nich został zatrzymany w Barcelonie, gdzie mieszkał ze swoją partnerką. W ich mieszkaniu znaleziono ponad sto fałszywych polskich dowodów tożsamości. Według hiszpańskiej policji chodziło o bardzo dobrze podrobione dokumenty, które produkowała sama organizacja. Wcześniej korzystała ona ze skradzionych dokumentów, ale porzuciła tę praktykę po licznych zatrzymaniach na lotniskach.

Szef siatki zajmował się dystrybucją podrobionych dokumentów i planował podróże imigrantów z Europy Wschodniej na Wyspy Brytyjskie.

W Rumunii zatrzymano mężczyznę odpowiedzialnego za werbowanie imigrantów, który wraz z córką prowadził biuro podróży i za jego pośrednictwem kupował Ukraińcom bilety lotnicze.

Z kolei w Polsce zatrzymano dwóch członków organizacji. W ich mieszkaniu policja skonfiskowała wiele podrobionych polskich dokumentów.

Organizacja ułatwiała imigrantom zdobycie wiz, które umożliwiały im wjazd do strefy Schengen przez kraje sąsiadujące z ich krajem, głównie przez Polskę. Gdy już tam dotarli, przekazywano im fałszywe dokumenty, przede wszystkim polskie dowody tożsamości lub rzadziej paszporty państw bałtyckich, z którymi mogli bez problemów podróżować - czytamy w komunikacie hiszpańskiej policji.

Następnie imigranci byli przewożeni m.in. do Hiszpanii, Francji czy Belgii, gdzie przekazywano ich innym członkom siatki i gdzie czekali na odpowiedni moment, by udać się do Wielkiej Brytanii. Zazwyczaj lecieli do stolicy Irlandii, Dublina, skąd następnie promem udawali się do Wielkiej Brytanii.

Wydano trzy europejskie nakazy aresztowania wobec osób, które wciąż są na wolności. Chodzi m.in. o Ukraińca, który działał w Wielkiej Brytanii. Śledztwo w sprawie tego gangu trwało od początku 2015 roku.

Hiszpańska policja tłumaczy w komunikacie, że w ostatnich latach, zwłaszcza po aneksji Krymu przez Rosję, coraz więcej Ukraińców próbowało dostać się do Wielkiej Brytanii. W związku z tym brytyjskie władze ograniczyły liczbę wiz wydawanych obywatelom Ukrainy, co przyczyniło się do powstania organizacji przestępczych, które za opłatą umożliwiają nielegalny wjazd na Wyspy Brytyjskie.

Ponadto z analiz unijnej agencji ochrony granic FRONTEX wynika, że w ostatnich latach zwłaszcza na lotnisku w Dublinie zatrzymywano coraz więcej Ukraińców, którzy mieli przy sobie fałszywe dokumenty.

W związku z tym nasilono kontrole na lotniskach w Hiszpanii, Francji, Belgii i innych krajach UE, które mogą być wykorzystywane jako punkt tranzytowy w drodze do Wielkiej Brytanii.

APA