​Niższa izba parlamentu Rosji, Duma Państwowa, opowiedziała się za pozbawieniem mandatu opozycyjnego deputowanego Ilji Ponomariowa z powodu opuszczania posiedzeń. Ponomariow, który przebywa w USA, w 2014 roku jako jedyny głosował przeciw aneksji Krymu.

Budynek Dumy /Konstantin Kokoshkin /PAP/EPA

Deputowany jest znany ze swoich niezależnych poglądów. Do Dumy został wybrany z ramienia socjalistycznej Sprawiedliwej Rosji. Stał się pierwszy posłem, wobec którego zastosowano ustawę pozwalającą na pozbawianie mandatu za opuszczanie posiedzeń. Parlament uchwalił tę ustawę w kwietniu, zaledwie na kilka miesięcy przed nowymi wyborami do Dumy, które odbędą się we wrześniu.

Za pozbawieniem Ponomariowa mandatu głosowało 413 deputowanych. Przeciwko było trzech.

Od około roku Ponomariow przebywa za granicą. W czerwcu zeszłego roku Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował, że wobec deputowanego wszczęto śledztwo o defraudację. Zarzuty, które według Ponomariowa są motywowane politycznie, dotyczą sprzeniewierzenia środków przeznaczonych na centrum innowacyjne Skołkowo pod Moskwą. W zeszłym roku parlament pozbawił Ponomariowa immunitetu, a o pozbawienie go mandatu deputowanego wnioskowała Sprawiedliwa Rosja, która wykluczyła go ze swych szeregów. W sierpniu 2014 roku informowano, że Ponomariow mieszka w USA, co skłoniło rosyjskie władze do zablokowania jego kont bankowych i zapowiedzi, że nie będzie on mógł wrócić do kraju.

Ponomariow był jednym z liderów protestów przeciwko władzom w latach 2011-12. W 2014 roku głosował jako jedyny w 450-osobowej Dumie przeciwko ratyfikacji traktatu o przyjęciu Republiki Krymu do Federacji Rosyjskiej oraz o utworzeniu w FR dwóch nowym podmiotów: Republiki Krymu i Sewastopola.

Przyjęta w kwietniu ustawa dotyczy deputowanych, którzy przez ponad 30 dni kalendarzowych nie są obecni na posiedzeniach izby, nie biorą udziału w pracach komisji parlamentarnych i nie podtrzymują kontaktów z wyborcami w terenie.

(az)