Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej oświadczył, że apel Departamentu Stanu USA do władz Rosji o ukaranie zabójców Borysa Niemcowa może być aluzją do istnienia "zagranicznych inspiratorów" tego morderstwa. "Nie jest możliwe, żeby za życzliwym na pozór apelem Departamentu Stanu nie kryło się podwójne dno" - napisał w oświadczeniu rzecznik Komitetu Władimir Markin.

Rosjanie oddali hołd Borysowi Niemcowowi w pierwszą rozcznicę jego śmierci /ROMAN PILIPEY /PAP/EPA

Jak najbardziej może być to aluzja do tego, że władze rosyjskie nie mogą znaleźć i pociągnąć do odpowiedzialności prawdziwych inspiratorów - tych, którzy pociągali za sznurki z zagranicy i wpływali na zleceniodawców zabójstwa - dodał następnie Markin.

"Aluzji zza Oceanu nie można przedstawić jako dowodów w sądzie", jednak "klasyczne (pytanie) ‘na czyją korzyść?’ (...) jednoznacznie wskazuje właśnie na takich zagranicznych ‘życzliwych’" - napisał Markin w oświadczeniu, które opublikowane zostało na stronie internetowej Komitetu Śledczego. Jak zauważył, do zabójstwa doszło w rocznicę "faktycznego ponownego połączenia Krymu z Ojczyzną".

Na pierwszy rzut oka deklaracje przedstawicieli Zachodu z apelami o pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich winnych zabójstwa Niemcowa wyglądają tylko trochę dziwnie. W istocie wiedzą oni bardzo dobrze, że rosyjski Komitet Śledczy pracuje efektywnie, że razem ze służbami operacyjnymi rozwiązał tę trudną sprawę karną - oznajmił przedstawiciel Komitetu.

Zaznaczył, że ze względu na zasadę nieuchronności kary i konieczność przekazania sprawy do sądu strona rosyjska musi ograniczyć się tylko do tych faktów, które zostały udowodnione.

Jeśli chodzi o tych, powiedzmy, zagranicznych inspiratorów, a nie formalnych zleceniodawców zabójstwa, to oprócz sądu jest jeszcze trybunał historii - zauważył Markin.

Z takim podejściem do spraw międzynarodowych i po prostu do relacji międzyludzkich nie można nawet uchodzić za liderów, a co dopiero rzeczywiście nimi być - skomentował również.

Markin zapewnił przy tym, że "tylko kwestią czasu" jest zatrzymanie organizatora zabójstwa.

Borys Niemcow, jeden z liderów rosyjskiej opozycji, został zastrzelony 27 lutego 2015 roku w centrum Moskwy. Rosyjscy śledczy za wykonawcę mordu uznają Zaura Dadajewa, zatrzymanego kilka dni po zabójstwie, a za domniemanego organizatora - Rusłana Muchudinowa, poszukiwanego międzynarodowym listem gończym.

Dadajew i jego domniemani wspólnicy - bracia Anzor i Szadid Gubaszewowie, Tamerlan Eskierchanow i Chamzat Bachajew - zostali zatrzymani kilka dni po zabójstwie (podczas zatrzymania zginął Biesłan Szawanow). Wszyscy pochodzą z Czeczenii, a trzech z nich związanych było ze strukturami siłowymi republiki - batalionem "Siewier" (Północ), wchodzącym w skład wojsk wewnętrznych MSW.

(edbie)