Do 102 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych podwójnego zamachu bombowego, który przeprowadzono 10 października przed dworcem kolejowym w Ankarze. Taką informację przekazała turecka prokuratura, prowadząca śledztwo w tej sprawie.

Kwiaty na miejscu krwawego zamachu /SEDAT SUNA /PAP/EPA

Poprzedni bilans mówił o 99 zabitych.

Na razie nikt nie przyznał się do zamachu, jednak zdaniem rządu Turcji mogli go przeprowadzić dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) albo kurdyjscy lub skrajnie lewicowi bojownicy. Rząd twierdzi, że są mocne przesłanki świadczące o tym, że ataku dokonali dwaj zamachowcy samobójcy.

Zamach przed dworcem kolejowym w Ankarze był najpoważniejszym we współczesnej historii Turcji. Do eksplozji doszło przed początkiem pokojowej demonstracji działaczy prokurdyjskich i lewicowych. W 2003 roku w atakach na dwie synagogi, siedzibę banku HSBC w Stambule i brytyjski konsulat zginęły 62 osoby. Według władz tamte zamachy były typowe dla Al-Kaidy.

(mal)