Richard Pipes nie żyje. Amerykański historyk i sowietolog zmarł w wieku 95 lat

Czwartek, 17 maja (21:43)

Richard Pipes, jeden z najbardziej znanych w świecie sowietologów, b. doradca prezydenta Ronalda Reagana ds. Związku Radzieckiego i Europy Wschodniej zmarł 17 maja w wieku 94 lat - podał wydział historii Uniwersytetu Harvarda.

Richard Pipes urodził się w Cieszynie w 1923 roku, w rodzinie zasymilowanej inteligencji żydowskiej. Do szkoły chodził w Warszawie, skąd uciekł wraz z rodziną w październiku 1939 roku. Przez Niemcy, Włochy, Hiszpanię i Portugalię dotarł do Stanów Zjednoczonych. Studiował historię na Harvardzie, potem rozpoczął karierę naukową na tej uczelni.

Jest autorem około dwudziestu książek. W Polsce ukazały się m.in.: "Rosja carów", "Rewolucja rosyjska", "Własność a wolność", "Rosja, komunizm, świat" i "Żyłem. Wspomnienia niezależnego".

Prof. Pipes odegrał znaczącą rolę w świecie polityki. Na początku lat 80-tych prawie 60-letni Pipes był doradcą prezydenta Reagana ds. Europy Wschodniej i Związku Radzieckiego. W pierwszych kilku miesiącach stanu wojennego grał pierwszoplanową rolę we wszystkich posunięciach administracji Reagana wobec Polski i ZSRR, pisał dokumenty i teksty przemówień, zabiegał o utrzymanie ostrego kursu wobec Moskwy.

Na Uniwersytecie Harvarda aż do roku 1996 - kiedy przeszedł na emeryturę - prowadził wykłady z historii najnowszej i politologii. Ich tematyka związana była w szczególności z dziejami Rosji XIX i XX wieku oraz Europy Środkowo-Wschodniej po II wojnie światowej.
Pipes był członkiem Amerykańsko-Polskiej Rady Doradczej (APAC). Otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Szczecińskiego i Uniwersytetu Warszawskiego. W 1994 roku został honorowym obywatelem miasta Cieszyna. Został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP.

Pozostawił żonę Irenę, dwójkę dzieci i czworo wnuków. 

W wywiadzie udzielonym korespondentowi RMF FM w marcu 2014 roku Richard Pipes przewidział, że Władimir Putin będzie chciał odłączyć Krym od Ukrainy.

Jestem przekonany, że Putin chce odłączyć Krym od Ukrainy i przyłączyć do Rosji. Bo Krym dawniej był częścią Rosji. A Chruszczow oddał Krym Ukraińcom i oni (Rosjanie - przyp. red. ) nie mogą się z tym pogodzić – mówił nam już wtedy.

Jeżeli dojdzie do jakiejś wojny na Krymie, to niewykluczone, że wojska rosyjskie pójdą dalej - twierdził wtedy.

W wywiadzie udzielonym nam w 2016 roku Richard Pipes mówił: Trump prezydentem? To byłby nie tylko dramat. To byłaby tragedia.

To jest człowiek zupełnie niegodny prezydentury - oceniał w rozmowie z amerykańskim korespondentem RMF FM.

Ale gdyby tak się stało (Donald Trump zostałby prezydentem USA - red.), to polityka zagraniczna Ameryki będzie zupełnie nieobliczalna. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaką politykę on będzie prowadził. Dlatego to byłoby bardzo złe dla pozycji Ameryki na świecie - mówił Pipes w listopadzie 2016 roku

W innym wywiadzie z lutego 2015 roku Pipes ostrzegał przez kolejną „zimną wojną” w Rosją.

Polscy politycy powinni ważyć słowa. Niemcy, Francuzi, Anglicy mają do granic Rosji trochę dalej - mówił nam wtedy. 

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF/PAP