​"Rewolucją bez precedensu" nazwała prasa z północy Włoch wprowadzoną przez sąd w Vicenzy możliwość załatwienia formalności w sprawie separacji przez kamerę internetową. Występujący o nią małżonkowie nie muszą stawiać się w sądzie - łączą się z nim komputerowo.

Zdjęcie ilustracyjne /Monika Kamińska /RMF FM

Jak podkreśla "Corriere del Veneto", dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba jechać do sądu i w przypadku mieszkańców innych miejscowości przeznaczać na to pół dnia.

Teraz sąd będzie mógł orzec formalną separację, poprzedzającą zazwyczaj rozwód, za pośrednictwem kamery internetowej. Po drugiej stronie przy komputerze będzie siedzieć sędzia. Ta nowa forma postępowania zostanie zastosowana w przypadku małżonków z miasteczka Bassano.

Zasiądą oni w siedzibie tamtejszego sądu razem z jego pracownikiem i połączą się z prezesem sądu w Vicenzy, który do kamery wyjaśni im wszystkie procedury.

To prosty i skuteczny sposób, który pozwoli zaoszczędzić czas, pieniądze i ograniczyć emisję spalin dzięki temu, że nie trzeba jechać samochodem - powiedział cytowany w dzienniku prezes sądu Alberto Rizzo.

Sąd w Vicenzy, zauważa się, znajduje się w technologicznej awangardzie i już od kilku lat regularnie stosuje w postępowaniach wideokonferencję po to, by przede wszystkim nie zmuszać osób starszych i chorych do tego, by stawiały się w nim osobiście.

(ph)