Do szwedzkiego Urzędu ds. Migracji (Migrationsverket) napłynęło w sierpniu aż 11,7 tys. wniosków o azyl. To największa miesięczna liczba próśb o azyl od lat 1992-93, gdy przyjęto falę uchodźców z terenu byłej Jugosławii. Wśród 11,7 tys. wniosków najwięcej pochodzi od obywateli Syrii (4,8 tys.) oraz Afganistanu (2,2 tys.).

Urząd ds. Migracji: rekordowa liczba wniosków o azyl /ZOLTAN BALOGH /PAP/EPA

Nie spodziewaliśmy się aż tak dużej liczby wniosków o azyl. Mamy do czynienia z gwałtownym wzrostem migracji ludności z Turcji do Grecji, a następnie przez Macedonię, Serbię oraz Węgry dalej na północ Europy - powiedział rzecznik Migrationsverket, Anders Westerlund.

Z uwagi na położenie geograficznie najbardziej oblegany jest Urząd ds. Migracji w Malmoe na południu Szwecji.

Jeszcze w lipcu szacowano, że w całym 2015 roku liczba osób starających się o azyl w Szwecji wyniesie od 66 tys. do 80 tys. Według Westerlunda jesienią ta prognoza zostanie skorygowana w górę.

Od stycznia tego roku Szwecja przyjęła już ponad 48 tys. wniosków o azyl. W 2014 roku napłynęło 81,3 tys. takich próśb.

Na początku lat 90. w związku z wojną na Bałkanach Szwecja stała się domem dla 100 tys. uciekinierów z terenu byłej Jugosławii.

Kwestia uchodźców budzi w Szwecji ogromne emocje. Szwedzi organizują zbiórki pieniędzy, odzieży i zabawek, masowo odwiedzają ośrodki dla azylantów. W wielu miastach planowane są manifestacje solidarności z imigrantami.

Media podkreślają, że Migrationsverket oraz gminy, do których przybywają azylanci, nie radzą sobie z zapewnieniem im godziwych warunków. Brakuje przede wszystkim mieszkań. W Szwecji trwa kryzys niegdyś dobrze funkcjonującego budownictwa komunalnego.

Jedyna przeciwna przyjmowaniu uchodźców partia Szwedzcy Demokraci notuje rekordy popularności. W sondażu opublikowanym w dzienniku "Metro" ugrupowanie to osiągnęło 25,2 proc. poparcia, pokonując rządzących socjaldemokratów.

(j.)