Fala imigrantów wciąż napływa w stronę Węgier z Serbii. Dziś padł nowy rekord - na granicy znalazło się 3 241 osób. Wśród uchodźców, głównie z Syrii, Afganistanu i Pakistanu, znalazło się niemal 700 dzieci.

Węgry doświadczają bezprecedensowo wielkiego napływu imigrantów /VASSIL DONEV /PAP/EPA

Według danych policji we wtorek na granicy zatrzymano 2 533 imigrantów. Większość przekroczyła granicę w pobliżu wsi Roeszke; to miejscowość na granicy serbsko-węgierskiej, gdzie jeszcze nie powstała czterometrowa metalowa bariera, wznoszona przez Węgrów. Napływ imigrantów nasilił się przed wyznaczonym na koniec sierpnia zakończeniem budowy tego ogrodzenia na 175-kilometrowej granicy z Serbią.

Węgry doświadczają bezprecedensowo wielkiego napływu imigrantów, których liczba przekroczyła w tym roku 140 000 i jest dwukrotnie większa niż w roku 2014.

W celu opanowania sytuacji ponad 2100 funkcjonariuszy węgierskiej policji z psami i na koniach ma patrolować granicę od początku września; do akcji będą też włączone śmigłowce - zapowiedział szef węgierskiej policji.

Rządząca na Węgrzech prawicowa partia Fidesz premiera Viktora Orbana chce wystąpić do parlamentu o zgodę na wykorzystanie wojska do pomocy w powstrzymaniu napływu imigrantów z Serbii - pisze AFP powołując się na przedstawiciela partii.

Agencja Associated Press informuje, że wielu imigrantów, w tym z Syrii, chce się przedostać dalej, do Niemiec. Omar, student z Dary w południowo-zachodniej Syrii, powiedział, że jedzie do Niemiec, bo to jest "kraj dobry do życia". Dodał, że "bardzo ciężko mu było opuścić dom, ale żyć tam się nie dało".

(abs)