Były przywódca Serbów bośniackich Radovan Karadżić, skazany w tym roku przez trybunał haski na 40 lat więzienia za zbrodnie wojenne, nazwał ludobójstwo, którego dopuszczono się Srebrenicy, "idiotyzmem" i "dziełem obłąkanego umysłu". "Ktokolwiek to zrobił, to był zdrajca narodu serbskiego, który najbardziej zaszkodził serbskim interesom" - powiedział w wywiadzie dla belgradzkiego tygodnika "Nedeljnik".

Radovan Karadżić /PAP/EPA/ROBIN VAN LONKHUIJSEN /PAP/EPA

To nie powinno było się zdarzyć (...). To było całkowicie idiotyczne i głupie, dokonać zbrodni, której można było uniknąć, i to pod koniec wojny, którą wygrywaliśmy - stwierdził Karadżić, uznany przez Trybunał Międzynarodowy za współodpowiedzialnego za zbrodnię srebrenicką. To było dla nas zupełnie niespodziewane i niewiarygodne. Jakby było dziełem obłąkanego umysłu - dododał.

Karadżić, przywódca polityczny Serbów bośniackich, obok ich dowódcy wojskowego gen. Ratko Mladicia, był głównym oskarżonym w sprawie masakry blisko 8 tys. muzułmańskich mężczyzn i chłopców dokonanej w Srebrenicy w lipcu 1995 roku.

W wywiadzie, pierwszym, jakiego udzielił prasie serbskiej po skazaniu go w Hadze, utrzymywał, nie wchodząc w szczegóły, że za wybuch wojny odpowiedzialne są siły "poza Bośnią i Jugosławią".

Powiedział, że wprawdzie stosunki między grupami etnicznymi w Bośni "nie były idealne", ale też przed wybuchem konfliktu nie było wielkich problemów między partiami politycznymi i trzema grupami etnicznymi. Dobrze nam szło i z muzułmańskimi, i z chorwackimi partiami. Ja sam miałem bardzo dobre stosunki z panem Izetbegoviciem - przekonywał, mając na myśli ówczesnego przywódcę bośniackich Muzułmanów (Bośniaków) Aliję Izetbegovicia.

Wojna, w której w latach 1992-95 wystąpili przeciwko sobie bośniaccy Serbowie, Muzułmanie i Chorwaci, spowodowała 100 tys. śmiertelnych ofiar, a setki tysięcy ludzi musiało opuścić swe domy.

Międzynarodowy trybunał ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii skazał Karadżicia na 40 lat więzienia za ludobójstwo w Srebrenicy oraz dziewięć innych zbrodni wojennych i przeciwko ludzkości. 71-letni Karadzić odwołał się od wyroku.