Reklama

  • Putin "czaruje" Rosjan wizją rozwoju silnej armii

    Poniedziałek, 20 lutego (10:43)

    Zbrojenia i jeszcze raz zbrojenia. Premier Władimir Putin zapowiada, co zrobi, gdy wróci na Kreml jako prezydent. Podobnie, jak w czasach imperialnej Rosji, a potem ZSRR, przemysł zbrojeniowy ma stać się kołem zamachowym modernizacji Rosji.

    Zdjęcie

        /PAP/EPA
       
    /PAP/EPA

    W opublikowanym na łamach rządowej "Rossijskiej Gaziety" artykule premier Władimir Putin obiecuje nowe bombowce strategiczne, rozwój sił jądrowych i zakupy za granicą, tak by pozyskać technologie jak w czasach ZSRR. Przed przemysłem zbrojeniowym Rosji Putin stawia zadanie zapewnienia armii broni, która "widzi dalej, strzela dokładniej i reaguje szybciej niż analogiczne systemy dowolnego potencjalnego przeciwnika".

    Nigdy więcej nie wolno nam dopuścić do powtórzenia tragedii 1941 roku, gdy nieprzygotowanie państwa i armii do wojny zostało opłacone ogromnymi stratami w ludziach - podkreślił premier w artykule programowym. Tekst, oprócz gazety, ukazał się również na stronie internetowej Putina jako kandydata na prezydenta FR.

    Szef rządu zapowiedział, że w ciągu 10 lat na rozwój armii i modernizację przemysłu zbrojeniowego zamierza się przeznaczyć równowartość 767 mld dolarów. Putin ogłosił, że rosyjskie siły zbrojne otrzymają 400 międzykontynentalnych rakiet balistycznych odpalanych z lądu i morza, osiem podwodnych strategicznych krążowników rakietowych, około 20 wielozadaniowych okrętów podwodnych, ponad 50 okrętów nawodnych i około 100 aparatów kosmicznych o przeznaczeniu wojskowym. To nie koniec listy. Armii zostanie przekazanych też ponad 600 nowoczesnych samolotów, w tym myśliwiec piątej generacji, oraz ponad 1000 śmigłowców. Zdaniem Putina, Rosja powinna odbudować "oceaniczną" marynarkę wojenną, przede wszystkim - na Północy i Dalekim Wschodzie oraz zadbać o swoje interesy w Arktyce.

    Reklama

    Putin oświadczył, że do 2017 roku w milionowej armii rosyjskiej powinno być 700 tys. żołnierzy zawodowych, a do 2020 roku liczba żołnierzy z poboru winna zostać zredukowana do 145 tys. Naszym celem jest zbudowanie w pełni zawodowej armii - podkreślił. Jako "moralne przestępstwo" i "zdradę" określił "działania tych, kto w ciężkich dla armii latach 90. "kopał" i poniżał siły zbrojne kraju". Oficerowie miesiącami nie otrzymywali wynagrodzenia. Często występowały problemy z wyżywieniem żołnierzy, co skrzętnie ukrywano. Wojskowi tysiącami odchodzili z armii. Liczba generałów, pułkowników, podpułkowników i majorów była wyższa od liczby kapitanów i poruczników - zauważył Putin.

    To już szósty taki artykuł programowy premiera. Poprzednie ukazały się w "Izwiestiach", "Niezawisimej Gaziecie", "Wiedomostiach", "Kommiersancie" i "Komsomolskiej Prawdzie". Kandydat na prezydenta pisał w nich o wyzwaniach stojących przed Rosją, o polityce narodowościowej, problemach gospodarczych, reformie systemu politycznego i polityce społecznej.

    Wybory prezydenckie w Rosji są wyznaczone na 4 marca.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

    RMF/PAP

Reklama

Wasze komentarze (2)

  • 20.02 (16:39)
    ~pikuś
    Więcej na armię mniej dla obywateli, czyli większe podatki i wyższe ceny.
  • 20.02 (11:33)
    Jesli Putin ''czaruje '' to jak nazwac wasze niezwykle obiektywne informacje o tym ? - propaganda , stronniczymi pomowieniami , odwracaniem kota do gory nogami ?
    To przeciez po rozwiazaniu Ukladu Warszawskiego NATO zamiast sie rowniez rozwiazac powiekszylo sie ruszajac na wschod , mimo , ze obiecano Rosji wtedy USTNIE , ze za pokojowe oderwanie sie '' panstw socjalistycznych '' i zjednoczenie
    NIemiec tego wlasnie nie uczyni ( nie posunie sie na wschod ).
    W dodatku po tym ustawia sie ''Tarcze Rakietowa '' w Rumunii, Bulgarii i Polsce i radar w Turcji ( mial byc w Czechach, ale ludnosc protestowala ostro ) skierowany rzekomo na Iran - takich bajek propagandowych , jak ta o zagrozeniu z Iranu , to dzisiaj nawet dzieciom nie wypada opowiadac , bo nie uwieza !
    Na astromoniczne wydatki Usraela na zbrojenia i prowokacje wyzej opisane Rosja MUSI jakos odpowiedziec , bo inaczej i ich ''zdemokratyzuje '' CIA i Mossad jakimis reolucjami pomaranczowymi i ''sfalszowanymi wyborami '' i tp.
    Przypomne , ze najwieksze - i to prawdziwe , anie wymyslone falszerstwa wyborcze odbyly sie wlasnie w USA : pierwszy raz na Florydzie a w drugich wyborach to w Illinois - i to w najbardziej bezczelny sposob , jaki mozna zrobic - za ''pzrezydencji '' georga Busha . I co ? Byly protesty polskiego prezydenta i premiera , ''obroncow demokracji '' NIE.
    Wiec , co chcecie od Rosji i od nas , naszych glow - tylko je zamulac propaganda ?