Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że kobiecie, która odrzuca macierzyństwo, "czegoś brakuje". Szef tureckiego państwa wezwał kobiety do posiadania co najmniej trójki dzieci - podaje w poniedziałek BBC.

Turcy powinni mieć liczniejsze potomstwo (zdj. ilustracyjne) /Monika Kamińska /Archiwum RMF FM

Słowa te padły podczas niedzielnego spotkania tureckiego stowarzyszenia zrzeszającego kobiety w Stambule. Erdogan oznajmił, że chociaż jest zwolennikiem tego, by kobiety robiły karierę, to zawodowy sukces nie powinien być przeszkodą w posiadaniu dzieci.

Kobieta, która powstrzymuje się przed macierzyństwem, mówiąc, że pracuje, w rzeczywistości odrzuca macierzyństwo - powiedział.

Erdogan nie po raz pierwszy w kontrowersyjny sposób wypowiadał się na temat kobiet i ich roli w społeczeństwie.

30 maja oświadczył, że "żadna rodzina muzułmańska" nie może stosować antykoncepcji ani "planowania rodziny", a Turcy powinni mieć liczniejsze potomstwo. Wcześniej rozgniewał organizacje kobiece m.in. słowami o tym, że kobiety nie są równe mężczyznom.

Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), z której wywodzi się Erdogan, ma islamistyczne korzenie i wielu jej zwolenników to konserwatywni muzułmanie.

Sam Erdogan ma czworo dzieci.


(j.)