Prezydent Izraela Szymon Peres odrzucił możliwość zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie. Podkreślił jednak, że siły izraelskie nia mają zamiaru okupować Strefy Gazy ani zniszczyć Hamasu, a jedynie zdusić terroryzm. Hamas potrzebuje prawdziwej i poważnej lekcji - oświadczył Peres. Teraz ją dostaje - dodał.

Byliśmy ostrożni. Byliśmy powściągliwi. Czekaliśmy. Daliśmy im wiele szans - przekonywał Szymon Peres w wywiadzie dla ABC News. Zdaniem izraelskiego prezydenta, bojownicy Hamasu działają zgodnie z rozkazami z Iranu.

Hamas wezwał natomiast do narodowego dialogu na temat sposobów przeciwstawienia się izraelskiej agresji.

W rejon konfliktu udaje się delegacja Unii Europejskiej pod przewodnictwem szefa czeskiej dyplomacji. Celem unijnej misji ma być uzyskanie rozejmu humanitarnego na Bliskim Wschodzie. Musimy porozmawiać z naszymi izraelskimi przyjaciółmi o sytuacji w Gazie, która jest aktualnie nie do zniesienia. Wina leży po obu stronach konfliktu - zaznaczył szef czeskiej dyplomacji, Karel Schwarzenberger.

Skrajne zaniepokojenie ofensywą Izraela w Strefie Gazy wyraziła również Rosja. Kreml poinformował o wysłaniu do regionu specjalnego prezydenckiego wysłannika Aleksanra Sałtanowa, który podejmie wysiłki dyplomatyczne w celu doprowadzenia do zawieszenia broni. Podstawową kwestią jest położenie kresu cierpieniom ludności cywilnej po obu stronach, wstrzymanie rozlewu krwi i zapewnienie obustronnego zawieszenia broni - napisano w oficjalnym komunikacie rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Komisja Europejska zażądała tymczasem od Izraela wpuszczenia dostaw pomocy humanitarnej do objętej walkami Strefy Gazy. Zapowiedziała również, że przekaże trzy miliony euro dodatkowej pomocy dla dotkniętych konfliktem Palestyńczyków. Pieniądze mają zostać przeznaczone na żywność, środki medyczne i zapewnienie schronienia ludności cywilnej. Jednocześnie Komisja nie potępiła wprost izraelskiej ofensywy, której celem jest zniszczenie pozycji islamistów z Hamasu.

Rozpoczęła się izraelska ofensywa lądowa w Strefie Gazy. Od strony północnej i pod osłoną nocy wkroczyli tam żołnierze, wspierani przez helikoptery i czołgi. Słychać odgłosy wystrzałów i eksplozji. Izraelska armia poinformowała, że atakuje pozycje zajmowane przez bojowników Hamasu. Wcześniej po... czytaj więcej

Trwające od ponad tygodnia działania militarne Izraela pochłonęły już blisko pięćset ofiar w Strefie Gazy. W sobotę wieczorem siły izraelskie rozpoczęły ofensywę lądową. Wcześniej po raz pierwszy od rozpoczęcia bombardowań dokonały ostrzału artyleryjskiego Strefy Gazy. Według rzecznika izraelskiej armii, celem operacji jest przejęcie kontroli nad terenami, z których wystrzeliwane są rakiety w kierunku Izraela. Ludność cywilna nie jest naszym wrogiem - podkreślił minister obrony Izraela Ehud Barak. Izrael zapowiada, że operacja w Strefie Gazy może potrwać wiele dni.

Fiasko ONZ-owskich rozmów ws. Bliskiego Wschodu

Bez porozumienia w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie zakończyło się posiedzenie Rady bezpieczeństwa ONZ zwołane w trybie nadzwyczajnym. Stany Zjednoczone uniemożliwiły uchwalenie forsowanego przez Libię projektu oświadczenia wzywającego do natychmiastowego wstrzymania ognia w Strefie Gazy. Spotkanie zostało zwołane w nocy z soboty na niedzielę po tym, jak izraelskie siły lądowe wkroczyły do Strefy Gazy i rozpoczęły drugą fazę operacji "Płynny ołów". Zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ zażądał palestyński prezydent. Jednocześnie ostrzegł, że "izraelska agresja wobec Gazy będzie miała poważne następstwa dla regionu".

Papież apeluje o pokój w Strefie Gazy

Benedykt XVI wystosował podczas niedzielnego spotkania na Anioł Pański żarliwy apel o położenie kresu walkom w Strefie Gazy i zaprowadzenie "sprawiedliwości i pokoju" w Ziemi Świętej. Dramatyczne wiadomości, docierające do nas z Gazy pokazują, że odrzucenie dialogu prowadzi do sytuacji, które w niewymowny sposób odbijają się na mieszkańcach, jeszcze raz padających ofiarami nienawiści i wojny - powiedział papież.