Brytyjska premier Theresa May wykluczyła w wywiadzie telewizyjnym dla BBC zorganizowanie drugiego referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej lub przedterminowych wyborów przed 2020 rokiem. "Kraj potrzebuje stabilności" - podkreśliła.

Theresa May /PAP/EPA/ROLEX DELA PENA/POOL /PAP/EPA

May dodała, że jej rząd "potrzebuje czasu na przygotowania". Jej zdaniem będzie to też dobre dla reszty Unii Europejskiej. Szefowa rządu odmówiła jednak odpowiedzi na pytanie o to, czy procedura wyjścia ze wspólnoty, opisana w art. 50 Traktatu UE, zostanie uruchomiona przed wrześniem 2017 roku, na kiedy zaplanowane są wybory parlamentarne w Niemczech.

Brytyjska premier podkreśliła również, że "wyborcy bardzo jednoznacznie powiedzieli, że nie chcą, aby swoboda przepływu osób pozostała w takiej formie, w jakiej była dotychczas", ale przyznała, że to może komplikować negocjacje dotyczące dostępu Wielkiej Brytanii do wspólnego rynku Unii Europejskiej.

Jednocześnie jednoznacznie wykluczyła przeprowadzenie drugiego referendum w sprawie członkostwa kraju we wspólnocie. Brytyjczycy chcą, żebyśmy opuścili Unię Europejską i to jest to, co zrobimy - podkreślił.

Jak zapowiedziała, szczegółowe sprawozdanie z przygotowań do Brexitu zostanie przedstawiony w tym tygodniu w parlamencie, który zbierze się po raz pierwszy po wakacyjnej przerwie.

APA