Być może czeka nas wkrótce nie jedno, a dwa referenda - ostrzega premier Szkocji. Nicola Sturgeon nie wyklucza ponownego głosowania w sprawie niepodległości jej kraju, jeśli Wielka Brytania opowie się za opuszczeniem Unii Europejskiej.

Nicola Sturgeon - premier Szkocji /WILL OLIVER /PAP/EPA

Nicola Sturgeon uważa, że jeśli Szkocja zostanie usunięta z Unii Europejskiej, to jej mieszkańcy będą mieć prawo do ponownego referendum w sprawie niepodległości.

Jeśli jak ja, pragniecie związku z Europą, nic nie powinno tego zdania zmienić - mówi.

Premier Szkocji nie ukrywa swoich proeuropejskich poglądów. Według sondaży, Szkocja najbardziej entuzjastycznie opowiada się za pozostaniem we Wspólnocie. Jeśli jednak wbrew woli jej mieszkańców zostanie ona objęta Brexitem, przyszłość Wielkiej Brytanii jako wspólnoty ponownie stanie pod znakiem zapytania - mówi Sturgeon. To oznacza, że wtedy w Szkocji odbędzie się kolejne referendum w sprawie odłączenia od Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej - podaje Reuters.

Tymczasem referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej odbędzie się 23 czerwca.

(dp)