Nowy premier Hiszpanii Pedro Sanchez przedstawił swój gabinet. Jedenaście tek ministerialnych powierzył kobietom, a pięć mężczyznom. Kobiety obejmują m.in. resorty gospodarki, finansów i obrony.

Sanchez podkreślił, że po raz pierwszy w hiszpańskim gabinecie jest więcej kobiet niż mężczyzn. Równouprawnienie jest jednym z naszych priorytetów - powiedział. Zaakcentował też m.in., że nowy rząd jest "proeuropejski, ponieważ Europa jest naszą ojczyzną", jest "otwarty na świat, ale zakotwiczony w Unii Europejskiej".

Wicepremierem została Carmen Calvo, ekspertka w zakresie prawa konstytucyjnego i była minister kultury. Obejmuje też przywrócony resort równouprawnienia.

Resortem gospodarki pokieruje Nadia Calvino, dyrektor generalna ds. budżetu w Komisji Europejskiej, a ministrem sprawiedliwości została prokurator Dolores Delgado. Na czele resortu obrony staje Margarita Robles, a resortem finansów pokieruje Maria Jesus Montero.

W nowym rządzie jako minister nauki znalazł się astronauta Pedro Duque, pierwszy Hiszpan w kosmosie.

Premier poinformował króla Filipa VI o nominacjach przed ich ogłoszeniem. Nowi ministrowie mają złożyć przysięgę w czwartek.

Lider hiszpańskich socjalistów (PSOE), 46-letni Pedro Sanchez został w sobotę zaprzysiężony jako szef rządu, po wotum nieufności wyrażonym w piątek przez Kongres Deputowanych wobec premiera Mariano Rajoya, przewodniczącego Partii Ludowej (PP).

Za wotum nieufności dla Rajoya głosowali m.in. socjaliści, lewicowe ugrupowanie Podemos Unidos, baskijskie partie PNV i EH Bildu, a także dwa separatystyczne ugrupowania z Katalonii: ERC i PdeCAT. Z kolei przeciwni dymisji premiera, oprócz członków jego partii, byli także m.in. liberałowie z Ciudadanos.

25 maja PSOE złożyła w Kongresie Deputowanych wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec Rajoya, wystawiając jako kandydata na szefa rządu swojego przywódcę Sancheza.

Wniosek ten socjaliści złożyli nazajutrz po werdykcie sądu w jednej z najgłośniejszych spraw korupcyjnych z ostatnich lat w Hiszpanii. 29 powiązanych z PP osób, zarówno polityków, jak i przedsiębiorców, usłyszało wyroki m.in. za płatną protekcję, fałszerstwa i pranie brudnych pieniędzy. Skarbnik PP w latach 2008-2009 Luis Barcenas został skazany na 33 lata i cztery miesiące więzienia. Sąd nakazał mu też zapłatę 44 mln euro. Uważany za lidera siatki korupcyjnej Francisco Correa usłyszał wyrok 51 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności.

Nałożono też na PP ponad 245 tys. euro kary za czerpanie korzyści z korupcji.

(az)