"Mieszkam z jednym papieżem, pracuję z drugim" - tak swą nadzwyczajną sytuację podsumował podczas wizyty we włoskim regionie Marche Prefekt Domu Papieskiego i zarazem osobisty sekretarz Benedykta XVI, arcybiskup Georg Gaenswein.

"Efekt Franciszka". Papież - rekordzista

Jan Paweł II zapraszał zawsze gości na poranne msze, które odprawiał w swej prywatnej kaplicy. Treść wygłaszanych wówczas kazań przepadła jednak bezpowrotnie. Franciszek jest pierwszym papieżem w historii, który pozwolił na nagrywanie i upublicznianie porannych rozważań. Jego improwizowane... czytaj więcej

Niemiecki hierarcha złożył właśnie swą pierwszą wizytę w diecezji Urbisaglia, której jest arcybiskupem tytularnym. Zwracając się do przedstawicieli miejscowych władz, stwierdził: Zawiozę pozdrowienia od was zarówno papieżowi Benedyktowi, jak i papieżowi Franciszkowi, bo mieszkam z pierwszym, ale pracuję z drugim.

Przed swą abdykacją w lutym tego roku Benedykt XVI mianował swego osobistego sekretarza Prefektem Domu Papieskiego i nadał mu godność arcybiskupa. Razem z emerytowanym papieżem arcybiskup Georg Gaenswein opuścił Pałac Apostolski, by mu towarzyszyć.

Po wyborze Franciszka osobisty sekretarz Benedykta XVI wrócił jednak do pracy jako Prefekt Domu Papieskiego i w tej roli jest jednym z jego najbliższych współpracowników. Mieszka natomiast w dawnym budynku klasztornym w Ogrodach Watykańskich, który jest obecnie domem Benedykta XVI.

(edbie)